Prezydent zdrowieje, a badany jest przy okazji
To nic poważnego. Dziwię się, że w ogóle państwo tu jesteście - tak na obecność tłumu dziennikarzy pod szpitalem przy ul. Szaserów zareagował rzecznik tej placówki. Właśnie tam jest teraz Lech Kaczyński, który zgłosił się na badania w związku z przeziębieniem. Jak tłumaczył Wojciech Lubiński lekarze wykorzystali okazję i postanowili prezydenta gruntownie przebadać.
- Prezydent jest zdrowy. Wyszedł ze szpitala
- Wałęsa trafił pod kroplówkę
- Świńska grypa będzie nas słono kosztować
- Palikot drwi z choroby Lecha Kaczyńskiego
- Lech Kaczyński zasłużył na mandat?
- Prezydent przeziębiony. Zostaje w domu
- Lech Kaczyński zachorował
- Kaczyński jest w gazie i goni Tuska
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wojciech Lubiński uspokajał, że przeziębienie nie jest groźne i właściwie już przechodzi. Zapewnił też, że nie jest to grypa. "Wykonaliśmy test w kierunku grypy, zarówno A, jak i B. Nie stwierdziliśmy obecności żadnego z wirusów" - stwierdził.
Tłumaczył, że Lech Kaczyński był badany w związku z przeziębieniem. Lekarze poradzili mu tydzień odpoczynku i zaproponowali przeprowadzenie przy okazji serii standardowych - jak mówił Lubiński - badań, jakie powinien przejść mężczyzna po 60. roku życia. Jakich? M.in. prześwietlenia klatki piersiowej, USG brzucha, badań biochemicznych, próby wysiłkowej, EKG.
Lech Kaczyński zdecydował się zostać w szpitalu na noc, by w środę dokończyć badania. Jak zapewnił rzecznik placówki, jego obecność "w żadnym stopniu nie zakłóca leczenia innych pacjentów".
Lubiński nie chciał zdradzać wyników badań, przyznał tylko, że Lech Kaczyński, choć jest człowiekiem bardzo zapracowanym, jest w bardzo dobrej formie. "Ja bym chciał mieć taką kondycję" - podsumował.
"Do końca tygodnia prezydent nie będzie uczestniczył w żadnych uroczystościach" - powiedział w TVN24 Paweł Wypych z Kancelarii Prezydenta. Lech Kaczyński - jak wyjaśniał Wypych - przeziębił się w czasie uroczystości 11 listopada, kiedy było zimno i padał deszcz. Z powodu choroby musiał odwołać wizytę w Starachowicach. W czwartek prezydent miał lecieć do Brukseli na szczyt UE.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!