Przez aferę "Miro" postarzał się o 20 lat
Wychudzony, zgarbiony, powłóczący nogami - taki obraz byłego ministra sportu przedstawia czytelnikom "Super Express". Paparazzi zrobili zdjęcia, z których ma wynikać, że ze zdrowiem "bohatera" afery hazardowej jest nie najlepiej. Mirosław Drzewiecki miał się postarzeć o 20 lat.
- Drzewiecki wrócił, ale unika pracy
- Nowa afera z udziałem "Zbycha" i "Mira"?
- "Miro" i "Rychu" knuli pokątnie? Oto dowód
- Tajemnice stron "Mira" i "Zbycha"
- Drzewiecki wcale nie miał zawału
- Ich przemaglują śledczy od hazardu
- Zarzuty dla "bohaterów" afery hazardowej
- Drzewiecki też wrócił, ale się nie odzywa
- Chlebowski: Cierpi moja rodzina
- "Miro" i "Zbychu" poszli na chorobowe
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Super Express" donosi, że Drzewiceki wróćił już z Florydy, gdzie w swoim apartamencie miał dochodzi do siebie po atakach. Odkąd wyciekły stenogramny z
podsłuchów CBA - w których polityk PO Zbigniew Chlebowski "spowiada" się przedsiębiorcy z branży hazardowej z przebiegu prac nad korzystną dla tej branży ustawą -
Drzewiecki był łatwym celem. Pseudonim "Miro" zbyt często pojawiał się w tych stenogramach.
>>>Drzewiecki leczy nerwy w luksusach
Godz. 16.30. Mirosław Drzewiecki pojawił się na ul. Wiejskiej. Przeszedł obok głównej bramy i skierował swoje kroki do sejmowego hotelu. Spuszczona głowa, wyraźnie rysujący się
smutek na twarzy i problem z chodzeniem - takiego Drzewieckiego nie widzieliśmy nigdy - pisze "SE".
>>>Zobacz zdjęcia przybitego Drzewieckiego
Wczorajsza obecność byłego ministra w Sejmie wywołała spore poruszenie. "Co, już wrócił?" - pytali zdziwieni posłowie PO. "Mówiło się, że przyjedzie dopiero
na przesłuchanie przed komisją hazardową" - cytuje bulwarówka.
Z ustaleń gazety wynika, że partyjni koledzy namawiają Miro (tak był nazywany podczas podsłuchiwanych rozmów - red.), żeby wycofał się z polityki i złożył poselski mandat.
"Jest bogaty, ma poukładane życie, po co mu Sejm i ciągłe ataki? Przecież po tym wszystkim dziennikarze i opozycja nie dadzą mu żyć" - mówi "Super
Expressowi" jeden z polityków PO.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!