Sikorski: Putin w Katyniu? To dywagacje
Jeśli po stronie rosyjskiej byłaby wola uhonorowania ofiar zbrodni katyńskiej "na najwyższym możliwym szczeblu", to Polska się z tego ucieszy - stwierdził Radosław Sikorski. Szef MSZ zastrzegł jednak, że informacje na temat ewentualnego przyjazdu do Katynia premiera Rosji Władimira Putina wiosną 2010 r. to jak na razie dywagacje prasowe.
- Putin i Tusk spotkają się w Katyniu
- "Przyszły rok ważny w stosunkach z Polską"
- Putin może pojechać do Katynia wiosną 2010
- Zagadkowa deklaracja. Putin w Katyniu?
- Sikorski: Polska stała się przewidywalna
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O tym, że Władimir Putin prawdopodobnie przyjmie propozycję premiera Polski Donalda Tuska i wiosną 2010 roku, w 70. rocznicę mordu NKWD na polskich oficerach, przyjedzie do Katynia, aby uczcić ich pamięć, poinformowała we wtorek "Niezawisimaja Gazieta", powołując się na znaną rosyjską historyk, profesor Inessę Jażborowską z Rosyjskiej Akademii Nauk.
"Na razie to są głosy prasowe. Myślę, że zbyt wcześnie komentować, bo ani myśmy się jeszcze nie zdecydowali co do formuły obchodów, ani nie przekazaliśmy tego stronie rosyjskiej, także póki co to są dywagacje" - podkreślił Sikorski podczas środowej konferencji prasowej po spotkaniu z macedońskim ministrem spraw zagranicznych.
"Ale jeśli po stronie rosyjskiej byłaby wola uhonorowania ofiar ludobójstwa i tej zbrodni na najwyższym możliwym szczeblu, to oczywiście się ucieszymy" - zadeklarował.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!