Posłowie PiS pożałują, że bronili krzyży
Parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości może słono kosztować odruch obrony krzyża. Niedawno niektórzy z nich podpisali się pod uchwałą broniącą tego symbolu. A teraz może ich spotkać za to kara. Czy zatem szefostwo PiS chciałoby pozdejmować krzyże? Nie, powód jest zupełnie inny.
- Niesiołowski: Krzyż w godle Polski? Nigdy!
- "Krzyż nie potrzebuje reklamy"
- Senyszyn chce usunąć krzyże ze szkół
- Prezydent: Krzyże w polskich szkołach będą
- Włoska szkoła likwiduje Boże Narodzenie
- "Polityczna obrona krzyża"
- Krzyż w klasie narusza prawa człowieka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Posłowie PiS, którzy podpisali się pod projektem uchwały w obronie krzyży mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. Wszystko przez to, że bez zgody władz klubu podpisali się pod tym samym projektem, co przedstawiciele PO - pisze "Wprost".
Chodzi o projekt uchwały potępiającej wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. 5 listopada orzekł on, że wieszanie krzyży w szkołach stanowi pogwałcenie wolności sumienia. W odpowiedzi posłowie zrzeszeni w partii Ludwika Dorna Polska Plus napisali projekt uchwały sejmowej, który odcinał się od wyroku i stanowi, że krzyż to nie tylko symbol religijny, lecz również element polskiej tradycji narodowej.
Pod projektem uchwały podpisali się przedstawiciele wszystkich partii: m.in. Krzysztof Jurgiel (PiS), Jarosław Gowin (PO) i Stanisław Żelichowski (PSL). Posłowie PiS zostali wezwani do Przemysława Gosiewskiego, a ten miał im udzielić reprymendy za to, że bez zgody kierownictwa klubu podpisali się pod projektem uchwały obok posłów znienawidzonej Platformy.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!