Los prezydenta Łodzi w rękach mieszkańców
17 stycznia odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego. Wniosek o jego przeprowadzenie złożyli politycy lokalnego SLD. Zarzucają Kropiwnickiemu m.in. paraliż komunikacyjny w mieście, brak strategii rozwoju, zwiększające się zadłużenie miasta oraz kosztowane podróże zagraniczne.
- "Prezydent Łodzi to słowiańska dusza"
- Prezydent Łodzi: Gdzie masz ch... czapkę
- Nie będzie kary za "ch...a bez czapki"
- Prezydent przesłuchany za "ch... bez czapki"
- Łódź kupiła sobie miejsce w serialu
- Syn znanego reżysera zrugał prezydenta
- Nie będzie wolnego w święto Trzech Króli
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Inicjatorzy referendum złożyli w delegaturze Krajowego Biura Wyborczego listy z ponad 89 tys. podpisów łodzian pod wnioskiem o jego przeprowadzenie. Jak poinformowała dyrektor KBW w Łodzi Grażyna Majerowska-Dudek, wniosek jest ważny. Po weryfikacji podpisów okazało się, że został poparty ponad 60 tysiącami podpisów uznanymi za spełniające wymogi.
"Dzisiaj Komisarz Wyborczy podpisał sprawozdanie potwierdzające badania wykazu osób popierających wniosek. Oprócz wykazów podpisów, które zostały dołączone, cały wniosek musiał spełniać wymogi formalno-prawne" - zaznaczyła Majerowska-Dudek.
Dodała, że w sobotę Komisarz Wyborczy w Łodzi podpisze postanowienie zarządzające przeprowadzenie referendum. Od tego momentu rozpocznie się kampania referendalna.
Inicjatorzy referendum - politycy SLD - zarzucają prezydentowi Łodzi m.in. paraliż komunikacyjny w mieście, brak strategii rozwoju, zwiększające się zadłużenie miasta oraz kosztowane podróże zagraniczne.
Zdaniem Kropiwnickiego, pomysł referendum to "awantura polityczna, strata czasu i pieniędzy". "To jest taka gra, która ma pozwolić wrócić formacji lewicowej na pierwsze strony gazet i odbudować beznadziejną już sytuację polityczną, a przy tym jest to bardzo kosztowne. Uważam, że dla miliona złotych, które będzie kosztowało to referendum, po prostu można znaleźć znacznie lepsze przeznaczenie" - mówił kilkanaście dni temu Kropiwnicki.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!