Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Tusk: Najsłodsza zemsta za mojego dziadka

2009-11-20 | Ostatnia aktualizacja: 20:46 | Komentarze: 0 | skomentuj

Polnische Wirtschaft - określenie, które dotąd oznaczało bałagan - w Niemczech jest teraz synonimem dobrego gospodarowania - uważa Donald Tusk. "To najsłodsza zemsta za dziadka, jaką mogłem sobie wymarzyć" - mówił premier podczas debaty podsumowującej dwa lata koalicji PO-PSL.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Premier opowiadał o tym, że Angela Merkel dała mu niemiecką gazetę właśnie z tytułem "Polnische Wirtschaft", co dosłownie znaczy polska gospodarka, ale dotąd kojarzyło się w Niemczech z niegospodarnością, brudem i bałaganem. Tym razem jednak była to zdaniem Donalda Tuska prowokacja skierowana do samych Niemców. Bo artykuł przedstawiał Polaków za wzór. I to właśnie dla premiera "zemsta za dziadka", o którym stało się głośno, gdy przed wyborami prezydenckimi Jacek Kurski ujawnił, że był w Wehrmachcie.

Premier tłumaczył, dlaczego nie wyłożył grubych miliardów na walkę z kryzysem. Na konferencji podsumowującej dwa lata jego rządów mówił o "idiotycznym rankingu", w którym licytuje się "kto dał więcej". "Dobry rząd to taki, który wydaną złotówkę obejrzy pięć razy, zanim ją wyda" - powiedział Tusk.

"Przez wiele miesięcy głównym zadaniem mojego rządu było tłumaczenie polskiej opinii publicznej, opozycji, oraz osobom poza granicami kraju, że największą sztuką w tym kryzysie będzie nie ulec tego typu fałszywym radom" - mówił Tusk na specjalnej konferencji z udziałem ekonomistów, wytykających mu porażki i chwalących za sukcesy.

Uczestniczący w konferencji ministrowie gabinetu Tuska wystawiali sobie laurki, ale bili się też w piersi. Minister finansów Jacek Rostowski uznał, że największą porażką rządu jest zatrzymanie "marszu" ku szybkiemu przyjęciu europejskiej waluty w Polsce.

Z kolei minister Michał Boni stwierdził, że porażki związane są z aktywnością prezydenta, który zdecydował się na podpisanie ustaw realizujących jedynie "plan B" w reformie służby zdrowia. "Tak naprawdę rytm reformatorski został zatrzymany i jesteśmy dalej od większej efektywności w zarządzaniu placówkami służby zdrowia" - powiedział Boni.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «