Marszałek z PSL jeździ do pracy 170 km/h
Z Płocka do Warszawy wiedzie wąska droga, w dodatku bardzo często zatłoczona. Kiedy zrobi się korek, nie ma go jak objechać, bo jest tylko jeden pas. Ale marszałek Mazowsza Adam Struzik z PSL do pracy w Warszawie dojeżdża w niecałą godzinę. Jak to możliwe? Bo pędzi 170 km/h.
- Kosmiczne pomysły marszałka Struzika
- Warszawa nie chce być województwem
- PSL uczy dzieci: Chleb lepszy jest od buły
- Województwo Warszawa rozmnoży urzędników
- Wydajemy miliony na podróże urzędników
- Superdrogie delegacje urzędników od kultury
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Adam Struzik ma do pracy 116 kilometrów. Przejechać je w niespełna godzinę, to naprawdę niezły wynik. "Fakt" postanowił wyśledzić, jak mazowiecki marszałek osiąga taki wynik.
"Luksusowa skoda superb z kierowcą podjechała pod dom Struzika o godz. 7.30. 15 minut później marszałek był już w drodze, a po niecałej godzinie - w stolicy" - relacjonuje bulwarówka.
Dziennikarze tabloidu twierdzą, że auto wiozące polityka PSL, na trasie z Płocka do Warszawy, przekracza prędkość nawet o sto kilometrów na godzinę, wyprzedza na podwójnej ciągłej linii, a nawet spycha inne samochody z drogi.
"Fakt" skrupulatnie wyliczył, że gdyby policjanci przyłapali marszałka Struzika i jego kierowcę, to zapłaciliby w sumie ponad 1,2 tys. zł mandatu i dostaliby 25 punktów karnych.
Marszałek Mazowsza nie chciał rozmawiać z ulwarówką na temat wyczynów na drodze.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!