Tusk chce rewolucji w ustroju Polski
Wczoraj się chwalił osiągnięciami na półmetku kadencji, dziś ma przedstawić prawdziwie rewolucyjny plan dotyczący zmian w ustroju Polski. Podobno wśród pomysłów Donalda Tuska dominują te na znaczne osłabienie pozycji prezydenta i zrobienie z premiera prawdziwego kanclerza.
- Rząd podsumuje swoje dwa lata w dwa dni
- "Nie grać konstytucją"
- PO do SLD: Zerwijcie współpracę z PiS!
- "Prezydentowi nie trzeba zabierać weta"
- "Dzisiejsza polityka powoli się kończy"
- Szczygło o Tusku: Leniwy, próżny i zaborczy
- Więcej władzy dla Tuska i Kwaśniewskiego
- Tusk byłby najlepszym prezydentem
- SLD chce współpracy z PO. Ma ofertę
- Wiśniewski już nie zagłosuje na Tuska
- Tusk o prezydencie UE: Wybór mało ambitny
- Prezydent zapyta Tuska o służbę zdrowia
- Tusk: Najsłodsza zemsta za mojego dziadka
- Eksperci wytykają lenistwo rządowi Tuska
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na półmetku kadencji Donald Tusk chce rozpocząć wielką debatę konstytucyjną - pisze "Gazeta Wyborcza". Pierwsze uderzenie już dziś, podczas drugiego dnia debaty podsumowującej dwa lata rządów Platformy Obywatelskiej.
"Tusk przedstawi kalendarz zmian, którego efektem, gdyby zyskał akceptację innych ugrupowań, będzie wprowadzenie w Polsce systemu kanclerskiego" - zdradza rozmówca dziennika. Podobno plan był opracowywany w ścisłej tajemnicy przez ostatnie tygodnie. Na czym polega?
Rozmówcy "Gazety Wyborczej" twierdzą, że część pomysłów może być zbieżna z projektami zmian w kontytucji inspirowanymi przez byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego.
"Prezydent byłby najwyższym przedstawicielem RP i gwarantem ciągłości władzy państwowej. Władza wykonawcza należałaby jednak w całości do rządu. Weto prezydenta byłoby osłabione: do jego odrzucenia wystarczyłaby bezwzględna większość głosów w Sejmie" - opisuje dziennik.
Zgodnie z tym pomysłem, prezydent prezentowałby stanowisko w zakresie polityki zagranicznej "na wniosek lub za zgodą" premiera. Już nie prezydent, ale premier wskazywałby kandydata na szefa Sztabu Generalnego. Prezydent by go jedynie mianował. Zniknęłaby też Rada Bezpieczeństwa Narodowego.
"Gazeta Wyborcza" zastrzega jednak, że nie wiadomo, czy propozycje Tuska będą w pełni zbieżne z tym projektem.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!