Koniec dymisji. Tusk odpuszcza ministrom
Ministrowie Donalda Tuska mogą spać spokojnie. Podczas jednego z ostatnich posiedzeń rządu premier pochwalił ich i zapowiedział, że chce, by jego gabinet pracował w niezmienionym składzie do końca kadencji - wynika z ustaleń "Dżungli politycznej" TVP Info i tygodnika "Wprost".
- Tusk odsunął Schetynę przez szefa Pekao?
- Za zmiany w rządzie zapłacimy fortunę
- Oto kulisy odejścia Schetyny z rządu
- Tusk zrezygnuje z prezydentury, jeśli...
- Dziwna dymisja. Premier wyrzucił eksperta
- Znów zmiany w rządzie. Kto teraz podpadł?
- Tusk jest przybity. Będą cięcia w rządzie
- Premier: Wiem, że polecą niewinni
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według mediów deklaracja padła po zakończeniu oficjalnej części posiedzenia rządu. "To dobry skład i nie widzę potrzeby zmian. Będę robił wszystko, żeby utrzymać stabilność personalną tego rządu do końca kadencji" - miał powiedzieć Donald Tusk.
"Premier chciał nas uspokoić po ostatnich dymisjach Grzegorza Schetyny i Andrzeja Czumy. Tym bardziej, że mówiło się, że afera hazardowa może być pretekstem do głębszej rekonstrukcji" - tłumaczy dziennikarzom jeden z ministrów.
"Ja to interpretuję jako podsumowanie dwóch lat naszej pracy. To ciekawa deklaracja. Do tej pory Tusk powtarzał nam, że nikt nie może czuć się pewnie i że wszyscy pracujemy jak saperzy, do pierwszego błędu. Widać, zmienia strategię" - dodaje inny.
Jak przypominają "Wprost" i TVP Info, do tej pory Donald Tusk raczej groził swoim ministrom dymisjami. Ultimatum dostawali już m.in. Aleksander Grad (resort skarbu), Cezary Grabarczyk (resort infrastruktury) i Bogdan Klich (resort obrony).





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!