Szpitalna porażka rządu Tuska
Sprawdziliśmy, jak działa rządowy plan pomocy dla samorządów, które przekształciły szpitale w spółki lub chcą to zrobić. W zamian mogą dostać pieniądze na spłatę części długów. Od kwietnia, kiedy plan ruszył, do resortu zdrowia wpłynęło tylko 15 wniosków. Uzyskały ją trzy samorządy.
- "Tusk i PO zagrożeniem wolności"
- Tak Polacy leczą się w sieci
- "Janosikowa filozofia"
- Czekają nas potworne kolejki w szpitalach
- Obłożnie chorzy zostaną bez opieki?
- Lekarze apelują do Kopacz w sprawie dzieci
- Tusk zrezygnuje z prezydentury, jeśli...
- Szpitale będą zamykać oddziały
- "Puste obietnice i brak planu"
- Tusk: Mój rząd na mocną czwórkę
- "Nie stać nas na absurdalne wydatki"
- Kopacz zaryzykowała. Efekty w marcu
- Kopacz tłumaczy się Owsiakowi z tragedii
- Do Szwecji po szczepionki? Resort dementuje
- Kopacz: Pacjent stał się podmiotem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do szpitali, które są spółkami, trafi więc w tym roku zaledwie 12 mln zł. Pierwotnie rząd planował, że w latach 2009 – 2011 przeznaczy na program ȁE;Ratujmy polskie szpitaleȁD; 2,6 mld zł. Liczył, że w spółki przekształci się nawet 400 działających jako samodzielne publiczne zakłady ochrony zdrowia placówek. Później systematycznie zmniejszał tę kwotę. W 2010 roku na realizację planu zarezerwowane jest już tylko 350 mln zł.
Jednym z trzech samorządów objętych w tym roku planem B są Kielce. Jednak tam miasto już kilka lat temu przekształciło szpital w spółkę. Teraz samorząd otrzymał 2,7 mln zł, za które planuje m.in. spłacenie zaległości wobec ZUS.
Podobnie jest z innymi tegorocznymi wnioskami. Dotyczą małych, powiatowych szpitali, które już wcześniej przekształciły się w spółki.
Wiele samorządów wstrzymuje się z decyzją o przekształceniach, bo zadłużenie ich placówek nie jest duże. Wciąż więc np. nie wiadomo, jaka będzie przyszłość szpitali stołecznych i działających w województwie mazowieckim.
– Plan B nie jest dla nas priorytetem. Nasze placówki nie mają dużych długów i nie otrzymalibyśmy znaczących pieniędzy – tłumaczy Waldemar Roszkiewicz, wicemarszałek mazowiecki.
Inne samorządy chcą się do zmian lepiej przygotować. Na przykład woj. pomorskie decyzję ma podjąć na początku przyszłego roku. Nie chce popełnić błędu, jaki zrobił szpital w Pabianicach. Tam samorząd, licząc, że skorzysta z planu B, szybko przekształcił szpital w spółkę. Ale ani nie wprowadził wymaganych przez MZ programów naprawczych, ani nie dał szpitalowi żadnych pieniędzy na rozpoczęcie działalności. Teraz może mu grozić upadłość.
Resort broni programu. Ewa Kopacz, minister zdrowia, podtrzymuje wcześniejsze deklaracje, że przystąpieniem do niego jest zainteresowanych nawet 100 samorządów. Ale na pytanie, ile placówek obecnie jest przekształcanych, resort nie zna odpowiedzi.
– Część samorządów po prostu obawia się zmian. Oznaczają one wprowadzenie nowych zasad w zarządzaniu i organizacji pracy szpitala, a także zwiększoną odpowiedzialność właścicieli szpitali spółek – mówi Cezary Rzemek, wiceminister zdrowia odpowiedzialny za plan B.
Przekształceniom nie sprzyja też zła sytuacja finansowa NFZ. Szpitale spółki nie mogą sobie pozwolić na zadłużanie się, tak jak to robią placówki publiczne.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!