Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pilna:Polska wygrywa ze Słowacją 1:0 do przerwy. Dziennik.pl zaprasza na relację na żywo>>>

Szmajdziński: Premier kastruje prezydenta

2009-11-30 | Ostatnia aktualizacja: 20:51 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jerzy Szmajdziński coraz mocniej wchodzi w buty kandydata na prezydenta. Jego wypowiedzi stają się ostrzejsze. "Wprowadzić podatek koscielny", "nie wysyłać żołnierzy do Afganistanu", "premier chce wykastrować prezydenta" - mówił polityk SLD w Radiu ZET.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jerzy Szmajdziński komentuje grę polityczną premiera z prezydentem na tle ostatnich pomysłów ustawowych rządu i Platformy Obywatelskiej. Przypomina między innymi plan, by zmienić konstytucję i zrezygnować z wyboru prezydenta przez obywateli.

"Premierowi nie wyszedł projekt z kastracją, to teraz chce premier chce wykastrować prezydenta. Premier nie ma zdolności do porozumienia, przedstawia swój dyktat" - ocenia polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Radiu ZET. "To operacja nie do przeprowadzenia. Premier zapomniał powiedzieć na konferencji, że prezydenta będzie wybierał on" - dodaje.

Szmajdziński mocno komentuje też sprawy religii i rozdziału Kościoła od państwa.

"Wprowadźmy podatek kościelny wzorem Niemiec i znieśmy ulgi kościelne" - proponuje polityk SLD. "Powinniśmy stać na straży konkordatu i ani kroku więcej, zwłaszcza w kwestiach finansowych" - przekonuje Szmajdziński.

Oszczędności poseł lewicy chciałby szukać także w misjach wojskowych. "Polska nie powinna wysyłać dodatkowych żołnierzy do Afganistanu. Nie stać nas na zwiększenie kontyngentu w Afganistanie" - przekonuje.

A co w kwestii kandydowania na prezydenta w przyszłorocznych wyborach? "Nie ma uzgodnień, żebym był kandydatem SLD na prezydenta" - przekonuje Jerzy Szmajdziński. "Jeśli będzie na mnie wskazanie i szczerze będzie chciał tego Grzegorz Napieralski, a nie będę wymuszonym kandydatem to zgodzę się startować w wyborach. Bo co mam powiedzieć, że jestem chory?" - mówi poseł SLD.

"Jestem krytyczny wobec Grzegorza Napieralskiego" - odważnie przyznaje Szmajdziński. "Nie waham się sięgnąc po telefon, gdy uważam, że ktoś popełnia błędy, gdy trzeba coś inaczej robić i mówić lub akcentować. Grzegorz Napieralski przyjmuje takie uwagi gorzej" - podsumowuje.

Mn
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «