Uśmiechnięty Chlebowski wrócił do Sejmu
Uśmiechnięty i zrelaksowany, w eleganckiej marynarce i pod krawatem. Zbigniew Chlebowski, po raz pierwszy od wybuchu afery hazardowej, pokazał się przed kamerami. "Wracam do pracy parlamentarnej" - ogłosił i zapowiedział, że jest gotów stanąć przed komisją śledczą, nawet jutro.
- Posłowie chcą się wzajemnie przesłuchiwać
- Nowa afera. Kto kazał gnębić bary z grami?
- Ziobro wzywa "Rysia" na świadka
- Nowa afera z udziałem "Zbycha" i "Mira"?
- Palikot: Chlebowski to d... wołowa
- Są kandydaci do hazardowej komisji śledczej
- Platformie pilnie potrzebny Chlebowski
- "Miro" i "Rychu" knuli pokątnie? Oto dowód
- Zbadają aferę hazardową. Jest komisja
- Tak załatwiono pokera w ustawie hazardowej
- Drzewiecki też wrócił, ale się nie odzywa
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Były szef klubu PO Zbigniew Chlebowski, jeden z bohaterów ujawnionej przez media afery hazardowej, dwa miesiące nie pokazywał się publicznie. Teraz jednak zdecydował się na powrót. Dziś pojawił się w Sejmie.
"Wracam, żeby wziąć się do pracy parlamentarnej" - wyjaśnił dziennikarzom. Dlaczego tak długo milczał? "Potrzebowałem trochę czasu, by spędzić go z rodziną i najbliższymi, którzy przeżyli to najbardziej" - powiedział. Dodał też, że czas ten przydał się "na refleksję".
"Cieszę się, że w międzyczasie powstała komisja śledcza (do wyjaśnienia afery hazardowej)" - oznajmił i zapewnił, że jest gotów zeznawać jak najszybciej. "Niestosowne zdania, które wypowiedziałem, nie powinny paść z moich ust" - pokajał się.
Chlebowski powiedział też, że chciałby, aby wszyscy politycy ponosili za swoje słowa takie konsekwencje, jakie poniósł on. "Cieszyłbym się z tego, bo w Polsce byłoby lepiej" - podsumował.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!