Drzewiecki też wrócił, ale się nie odzywa
Najpierw Zbigniew Chlebowski, dzień później Mirosław Drzewiecki. Do Sejmu wracają główni bohaterowie afery hazardowej. O ile jednak Chlebowski chętnie rozmawiał z dziennikarzami, Drzewiecki milczy. Jak zapowiada, najpierw to, co ma do powiedzienia, chce wygłosić przed hazardową komisją śledczą.
- PO żąda: Ujawnić bilingi Kaczyńskiego
- Posłowie chcą się wzajemnie przesłuchiwać
- Przez aferę "Miro" postarzał się o 20 lat
- Ich przemaglują śledczy od hazardu
- "Miro" i "Rychu" knuli pokątnie? Oto dowód
- Nowa afera z udziałem "Zbycha" i "Mira"?
- Ziobro wzywa "Rysia" na świadka
- Uśmiechnięty Chlebowski wrócił do Sejmu
- Tak załatwiono pokera w ustawie hazardowej
- Kempa: Tak rozpoczęła się afera hazardowa
- Brat ministra załatwi wszystko
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Poseł PO, który od dwóch miesięcy nie brał udziału w pracach parlamentu, zapowiedział w rozmowie z dziennikarzami, że stawi się przed hazardową komisją śledczą.
Do tego czasu - jak podkreślił - nie będzie wypowiadał się publicznie.
Drzewiecki, który po wybuchu tzw. afery hazardowej stracił stanowisko ministra sportu, był pytany przez dziennikarzy, czy stawi się przed komisją śledczą. "To jest jasne, po komisji śledczej mogę rozmawiać z państwem, spokojnie" - odpowiedział.
"Najpierw chcę stanąć przed komisją śledczą, to wtedy będzie o czym mówić" - dodał.
We wtorek w Sejmie pojawił się były szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. Poseł, który również w wyniku tzw. afery hazardowej stracił stanowisko, zadeklarował, że jest gotów stanąć przed hazardową komisją śledczą w każdej chwili. Jak mówił, przez okres swojej nieobecności w Sejmie, odpoczywał.
Według materiałów CBA, Chlebowski i Drzewiecki mieli - podczas prac nad projektem zmian w ustawie o grach i zakładach wzajemnych - lobbować na rzecz biznesmenów z branży hazardowej. Obaj politycy odrzucają zarzuty, jednak Drzewiecki stracił funkcję ministra sportu, a Chlebowski - funkcję szefa klubu PO i przewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Publicznych.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!