Nie będzie śledztwa ws. odwołania szefa CBA
Warszawska prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa ws. domniemanego niedopełnienia obowiązków przez premiera Donalda Tuska przy odwołaniu z funkcji szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusza Kamińskiego. Uznała, że szef rządu nie złamał prawa.
- Kamiński był jednak funkcjonariuszem CBA
- Tusk gotowy na konfrontację z Kamińskim
- Kamiński odesłał CBA swoją pensję
- CBA wcale nie bije w PiS? Kamiński wyjaśnia
- Pitera ma przeprosić byłego szefa CBA
- Kamiński obiecuje: Powiem komisji wszystko
- Prokuratura: Kamiński nie złamał prawa
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zawiadomienie w tej sprawie złożył europoseł PiS Marek Migalski. Decyzja prokuratury jest prawomocna.
"Prokurator badający sprawę uznał, że nie podstaw do wszczęcia śledztwa, ponieważ premier podejmując decyzję o odwołaniu szefa CBA zwrócił się o opinie do przewidzianych ustawą organów, w tym do prezydenta" - poinformował rzecznik prokuratury okręgowej Mateusz Martyniuk.
"W uzasadnieniu zwrócił także uwagę na to, że te opinie nie były dla premiera wiążące i to on ma kompetencje do tego, by powoływać lub odwoływać szefa CBA" - dodał.
Donald Tusk odwołał Kamińskiego w połowie października, zarzucając mu m.in. wykorzystanie CBA do celów politycznych.
Zgodnie z przepisami premier odwołuje szefa CBA po zasięgnięciu opinii prezydenta, Kolegium ds. Służb Specjalnych i sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. Kolegium i sejmowa speckomisja zaopiniowały pozytywnie wniosek Tuska.
Natomiast prezydent Lech Kaczyński, przed odwołaniem szefa CBA, nie wydał pisemnej opinii; w mediach zapowiedział jednak, że będzie ona negatywna.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!