Ludzie PiS wykluczeni z komisji hazardowej
Beata Kempa i Zbigniew Wassermann nie będą badać afery hazardowej jako członkowie sejmowej komisji śledczej. Głosami polityków PO wykluczono ich z grona śledczych. "Nie myslałem, że będę kiedyś bronił demokracji głosując w obronie posłów PiS" - powiedział członek komisji z SLD, Bartosz Arłukowicz.
- Kaczyński walczy o Wassermana i Kempę
- PO ukarała PiS za czepianie się Schetyny?
- PO odwraca Wassermannem uwagę od afery
- PO żąda: Ujawnić bilingi Kaczyńskiego
- Posłowie chcą się wzajemnie przesłuchiwać
- Tak PiS broni Kempy i Wassermanna
- PO idzie na całość. Przesłucha swoich
- Kempa: Sekuła naciskał, idę do prokuratury
- PO do PiS: Uzupełnijcie komisję hazardową
- Były asystent Wassermanna szefem kasyn
- Człowiek prezydenta przed komisją śledczą?
- Ich przemaglują śledczy od hazardu
- Komisja zablokowana. Czuma w kropce
- Wassermann opuścił komisję śledczą
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Posłowie PO dopięli swego. To oni złożyli wnioski o wykluczenie z komisji śledczej ds. wyjaśnienia afery hazardowej posłów PiS Zbigniewa Wassermanna i Beaty Kempy.
Za wyłączeniem z prac komisji polityków PiS głosowało trzech posłów PO. Nawet krytyczny wobec PiS Bartosz Arłukowicz z SLD był zbulwersowany tą sytuacją. Podczas głosowania opowiedział
się za pozostaniem Kempy i Wassermanna w komisji.
Tuż po głosowaniu, Kempa i Wassermann opuścili salę obrad. "Czuje się mocno osamotniony w waszym gronie. Mam nadzieję, że mnie też nie wyrzucicie" - powiedział Arłukowicz
do posłów PO. "Nie myslałem, że będę kiedyś bronił demokracji, głosując w obronie posłów PiS" - dodał.
Politycy PO Sławomir Neumann i Jarosław Urbaniak uzasadniali swoje wnioski o odwołanie Kempy i Wassermanna tym, że posłowie PiS muszą zostać przesłuchani przed komisją jako świadkowie.
Dlaczego? Bo w 2007 r. jako przedstawiciele rządu składali uwagi do projektu zmian w ustawie hazardowej.
Posłowie PO powoływali się na ekspertyzę Biura Analiz Sejmowych, która w piątek trafiła do sejmowej komisji. Z ekspertyzy wynika, że komisja śledcza może powołać na świadka posła,
który w niej zasiada, dopiero po wyłączeniu go ze swojego składu.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!