PO ukarała PiS za czepianie się Schetyny?
Beata Kempa z PiS twierdzi, że szef sejmowej komisji ds. afery hazardowej nakłaniał ją, by nie robiła afery z bilingów Grzegorza Schetyny. Kempa chciała, by specsłużby zabezpieczyły i przekazały członkom komisji te bilingi. Dziś - wraz ze Zbigniewem Wassermannem - została wykluczona z grona śledczych.
- Kempa: Sekuła naciskał, idę do prokuratury
- PiS chce skontrolowania komisji hazardowej
- Zbadają aferę hazardową. Jest komisja
- Oni staną przed komisją śledczą
- Ludzie PiS wykluczeni z komisji hazardowej
- PO do PiS: Uzupełnijcie komisję hazardową
- Kaczyński walczy o Wassermana i Kempę
- Tak PiS broni Kempy i Wassermanna
- PO idzie na całość. Przesłucha swoich
- O co posłowie powinni zapytać Kapicę
- Posłowie chcą się wzajemnie przesłuchiwać
- PO żąda: Ujawnić bilingi Kaczyńskiego
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mirosław Sekuła z PO - czyli szef poselskiej komisji badającej aferę hazardową - nie zaprzeczył, że rozmawiał dziś z Kempą na temat tych bilingów. Zaznaczył, że zastanawiał się
tylko, w jaki sposób mogłyby one zostać udostępnione członkom komisji, by bezpieczeństwo państwa nie zostało naruszone.
"I tylko z tym zwróciłem się do poseł Kempy" - podkreślił szef komisji. Dodał, że nie chciałby, aby wskutek jakiegoś przecieku bilingi wówczas urzędującego polskiego
wicepremiera były analizowane w różnych ambasadach.
Tymczasem rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak uważa, że wyłączenie posłów Prawa i Sprawiedliwości ze składu sejmowej komisji śledczej jest "nerwową reakcją" na wniosek
Beaty Kempy o zabezpieczenie bilingów m.in. byłego wicepremiera Grzegorza Schetyny.
Gwoli przypomnienia: posłowie PiS Zbigniew Wassermann i Beata Kempa zostali wyłączeni z komisji śledczej. Złożony przez posłów PO wniosek w tej sprawie poparło trzech posłów Platformy.
Przedstawiciele PO uzasadniali wniosek tym, że posłowie PiS muszą zostać przesłuchani przed komisją jako świadkowie, bo w 2007 r. jako przedstawiciele rządu składali uwagi do projektu zmian
w ustawie hazardowej.
"To skandal, co się stało, ale na tym straciła cała Polska (...). Mnie pewnie oberwało się za to, że chciałam bilingi pana Schetyny, pana Sobiesiaka, pana Koska i pana
Drzewieckiego" - mówiła Kempa.
"PO powinna wytłumaczyć Polsce, dlaczego tak się zachowuje przy wyjaśnieniu rzeczy bardzo ważnej dla Polaków, czy rzeczywiście Polacy muszą tracić wiarę w wiarygodność
rządzących, czy rzeczywiście muszą być przekonani o tym, że w Polsce pisze się ustawy w ten sposób, czy rzeczywiście musi być tak, że jeśli chce się to wyjaśnić, że jeśli chce się
pewne rzeczy ujawnić, to trzeba za to płacić wyrzuceniem z komisji" - mówił dziennikarzom Wassermann. Dodał, że widząc - jak to określił - "szopkę", jaka miała
miejsce na posiedzeniu komisji, spodziewa się nawet, że mogą mu zostać postawione jakieś zarzuty karne.
Przez rekonstrukcję komisji, gremium nie będzie mogło przesłuchiwać świadków przez około 2 tygodnie. Sejm będzie musiał w tym czasie wybrać nowych członków komisji. W przyszłym tygodniu
nie zostaną więc przesłuchani - tak jak planowano - ani minister finansów Jacek Rostowski ani wiceszef tego resortu Jacek Kapica.
Opozycja jest zbulwersowana postawą PO. Posłowie SLD oraz PiS mówią o naruszeniu demokracji i zasad praworządności.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!