Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pilna:Polska wygrywa ze Słowacją 1:0 do przerwy. Dziennik.pl zaprasza na relację na żywo>>>

Jaruzelski: IPN fałszuje i odgrzewa kotlety

2009-12-09 | Ostatnia aktualizacja: 20:57 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Historyk przypomina, że publikacja fragmentu zeszytu wywołała "gniewną reakcję Jaruzelskiego i jego współpracowników". Gen. Florian Siwicki, w 1981 r. wiceszef MON, zwracał uwagę, że zeszyt "nie był nigdzie zarejestrowany, nie posiadał gryfu tajności, co więcej strony nie były numerowane, a nawet - jak zdołałem zauważyć - nie przesznurowane". "Najwyraźniej w głowie Siwickiego nie mieściło się, że adiutant szefa Układu Warszawskiego, zdając sobie sprawę z historycznego znaczenia wydarzeń, w których uczestniczył, mógł prowadzić osobisty notatnik" - pisze Dudek.

Zdaniem Dudka, Jaruzelski starał się na różne sposoby podważyć wiarygodność zeszytu, wskazując, że brak w nim zapisków z niektórych spotkań, które Kulikow odbywał podczas trwającego od 7 do 17 grudnia pobytu w Polsce. Także w 2007 r., w wyjaśnieniach przed Sądem Okręgowym w Warszawie, gen. Jaruzelski ocenił, że zeszyt Anoszkina "aż roi się od sprzeczności i bredni" i jako dowód po raz kolejny przytoczył, że brak w nim niektórych spotkań, a ponadto "operuje on skrótami, strzępami myśli i haseł, zawiera różne dziwne adnotacje, w tym subiektywne wrażenia autora".

Dudek zwraca uwagę, że luki w notatkach Anoszkina wynikały z faktu, że prof. Kramer skopiował w Jachrance jedynie fragment jednego z zeszytów, a w odniesieniu do lat 1980-1981 istnieje ich kilka. Dotarł do nich reżyser Dariusz Jabłoński, zbierając materiały do filmu dokumentalnego "Gry wojenne", poświęconego płk. Ryszardowi Kuklińskiemu. Jabłoński, który zarejestrował m.in. wypowiedź gen. Anoszkina, wszedł w posiadanie oryginalnych egzemplarzy jego "zeszytu roboczego".

W konkluzji Dudek pisze, że gen. Jaruzelski zdecydował się na wprowadzenie stanu wojennego mimo odmowy pomocy wojskowej ze strony Kremla. Miliony członków "Solidarności" nie wyszły na ulice, a relatywnie niewielką liczbę strajków okupacyjnych szybko spacyfikowano.

Źródło: dziennik.pl
« poprzednia123

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «