Premier przybył do Brukseli na szczyt UE
Premier Donald Tusk przybył po południu do Brukseli na dwudniowy szczyt Unii Europejskiej, który zdominują sprawy klimatyczne. Do belgijskiej stolicy przeleciał bezpośrednio z Bonn w Niemczech, gdzie uczestniczył w spotkaniu liderów Europejskiej Partii Ludowej.
- Bez porozumienia. Bez pomocy dla biednych
- Unia da biednym na walkę z ociepleniem?
- "O zmianach klimatu"
- "Do Kopenhagi z rozwagą"
- Koncerny zapłacą fortunę za ekologię?
- "Wasza pomoc nie starczy nam na trumny"
- Związkowcy nie chcą pakietu klimatycznego
- Polska wiezie do Kopenhagi swoje propozycje
- Ratowanie klimatu kosztem miejsc pracy?
- Najwięcej pieniędzy z Unii dostanie Polska
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przed przylotem na unijny szczyt, który zdominują dyskusje między bogatszymi i mniej zamożnymi państwami UE o poziom redukcji CO2 i wsparcie najbiedniejszych w walce z ociepleniem klimatu, Tusk mówił w Bonn, że Polska jest ostrożna co do możliwości podjęcia przez UE zobowiązania do ograniczenia emisji dwutlenku węgla o 30 proc. do 2020 roku. Tłumaczył, że inne kraje w minimalnym stopniu gotowe są podjąć podobny wysiłek.
Powiedział też, że Polska deklaruje gotowość pomocy najuboższym państwom w dziedzinie walki z globalnym ociepleniem w tzw. pakiecie startowym na lata 2010 - 2012. Odmówił jednak w rozmowie z dziennikarzami podania kwoty, jaką polski rząd mógłby przeznaczyć na ten cel.
"Chcemy to robić w ramach dobrowolnych danin i dostosowanych do realnych możliwości budżetowych. Polska nie będzie dawała więcej, ale też nie będzie dawała mniej, niż nas na to rzeczywiście stać" - powiedział premier.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!