Kaczyński: Dożywocie dla Jaruzelskiego
Jeśli będą dowody na to, że wprowadzenie stanu wojennego nie było konieczne, to prokurator powinien domagać się kary dożywocia dla gen. Wojciecha Jaruzelskiego - stwierdził Jarosław Kaczyński. Szef PiS przekonywał w Olsztynie, że za szkody, jakie wyrządził stan wojenny, płacimy do dziś.
- Gowin: Jaruzelski jest zdrajcą
- Pikieta pod domem Jaruzelskiego
- Jaruzelski: Pierwszy dostałbym kulę w łeb
- Będą zarzuty dla prowokatorów z ORMO?
- Interwencja ZSRR? To "pomocowa" sensacja
- Kiszczak: Liczyliśmy się z czynnym oporem
- Jaruzelski: IPN fałszuje i odgrzewa kotlety
- Wałęsa: Oskarżyć Jaruzelskiego o zdradę
- Jaruzelski żądał interwencji ZSRR. Są dowody
- "Kwaśniewski zwariował. Mały komuszek"
- Ludziom Jaruzelskiego obcięto emerytury
- Miller przeprasza Jaruzelskiego za "Wojtusia"
- Wałęsa zły na Jaruzelskiego za "Bolka"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na konferencji prasowej w Olsztynie J. Kaczyński mówił, że stan wojenny wyrządził narodowi wiele krzywd. "Do dziś dnia za to płacimy: i załamaniem społecznych nadziei, które wtedy nastąpiło (...) i za setki tysięcy ludzi, którzy wyjechali z Polski, i za niemożliwość przeprowadzenia reform i ogromną ilość krzywdy ludzkiej, w tym także wypadki śmierci" - wyliczał.
"Dzisiaj najwyższym wymiarem kary jest dożywotnie więzienie. Gdybym był prokuratorem, takiej kary bym się domagał" - powiedział Kaczyński.
Prezes PiS przypomniał, że już w 1993 roku uważał, że Wojciech Jaruzelski powinien stanąć przed sądem, jeśli - jak mówił - "będą dowody na to, że gen. Jaruzelski nie musiał wprowadzić stanu wojennego, że nie był pod ścianą, że nie było tak, że jedyną alternatywą była rosyjska interwencja".
W najnowszym Biuletynie IPN zacytowano tzw. Notatkę Wiktora Anoszkina, adiutanta dowódcy wojsk Układu Warszawskiego marszałka Wiktora Kulikowa. Z notatki tej, sporządzonej z półtoragodzinnej rozmowy gen. Jaruzelskiego z Kulikowem w nocy z 8 na 9 grudnia wynika, że Jaruzelski wprost zażądał wsparcia militarnego po wprowadzeniu stanu wojennego, mówiąc: "Strajki są dla nas najlepszym wariantem. Robotnicy pozostaną na miejscu. Będzie gorzej, jeśli wyjdą z zakładów pracy i zaczną dewastować komitety partyjne, organizować demonstracje uliczne itd. Gdyby to miało ogarnąć cały kraj, to wy (ZSRR) będziecie nam musieli pomóc. Sami nie damy sobie rady".
Generał Jaruzelski nazwał tę notatkę "luźną" i nie będącą żadnym dokumentem, która nie wiadomo kiedy i w jakim celu została sporządzona oraz prywatnie przechowywana przez 12 lat.
Proces w sprawie stanu wojennego toczy się od kwietnia 2007 roku, kiedy to pion śledczy IPN z Katowic oskarżył dziewięć osób. Po wyłączeniu spraw trzech oskarżonych i śmierci dwojga innych, w procesie zostało czworo podsądnych. Jaruzelski, Stanisław Kania i Czesław Kiszczak są oskarżeni o kierowanie lub o udział "w związku przestępczym o charakterze zbrojnym", który na najwyższych szczeblach władzy PRL miał przygotowywać stan wojenny (za kierowanie takim związkiem grozi do 10 lat więzienia; za udział w nim - do 8 lat).
Odpierając zarzut jako absurdalny, Jaruzelski ironizował, że oznacza on, iż można być zarazem "i legalną władzą, i nielegalną organizacją". Kania uznaje związek za "twór wirtualny, stworzony przez IPN na polityczne zapotrzebowanie".
Drugi zarzut wobec Jaruzelskiego to podżeganie członków Rady Państwa do przekroczenia ich uprawnień przez uchwalenie dekretów o stanie wojennym wbrew konstytucji PRL - bo w trakcie sesji Sejmu. Oskarżeni twierdzą, że działali w stanie "wyższej konieczności" wobec groźby sowieckiej interwencji. W grudniu 1981 r. nie było takiej groźby - replikuje IPN.
Kolejna rozprawa zaplanowana jest na koniec lutego 2010.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!