Miller przeprasza Jaruzelskiego za "Wojtusia"
Leszkowi Millerowi puściły nerwy, gdy usłyszał, że dla Wojciecha Olejniczaka "generał Jaruzelski nie jest bohaterem". "Bardzo przepraszam pana Generała, że często i dobrze mówiłem mu swego czasu o Olejniczaku" - pisze o swym koledze Miller i złośliwie nazywa go "Wojtusiem".
- Miller wraca do SLD. Oleksy też?
- Jaruzelska: W domu nie było wojskowego drylu
- Zobacz Leszka Millera po liftingu
- Za co Jaruzelski podziękował Kaczyńskiemu
- SLD wściekłe na TVP za film o Jaruzelskim
- Frasyniuk: My, zakładnicy grudniowej daty
- "Osądzić Jaruzelskiego jak Demjaniuka"
- Kaczyński: Dożywocie dla Jaruzelskiego
- Obrońcy Jaruzelskiego: Wierzymy ci generale
- Kiszczak był szefem plutonu egzekucyjnego?
- Ludziom Jaruzelskiego obcięto emerytury
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Miller nie tylko przeprosił generała Jaruzelskiego, ale w ogóle wszystkich sympatyków polskiej lewicy. "Przepraszam wszystkich wyborców i zwolenników lewicy, że w ogóle
utorowałem mu drogę do kariery politycznej. Bardzo proszę już nigdy więcej nie krępować go swoimi głosami" - napisał były premier na swym blogu w serwisie onet.pl.
Te ostre słowa to reakcja na wypowiedź Olejniczaka, w której krytycznie ocenił Stan Wojenny. "Nie wiem tylko doprawdy, co poradzić, żeby mogli Państwo teraz odróżnić pana Wojtka od
pana Bielana, pana Szczygły i całej tej pisowskiej hałastry porównującej człowieka, który uchronił Polskę przed morzem krwi, zesłańca i frontowego żołnierza do hitlerowskiego zbrodniarza
Demianiuka" - napisał Miller
"Wszystko, co mogę zrobić, to dać świadectwo, że ojciec europosła dał się poznać jako naprawdę porządny człowiek. Był członkiem egzekutywy Komitetu Wojewódzkiego PZPR w
Skierniewicach, przodującym rolnikiem, który pracował, co sił, żeby w sklepach był nie tylko ocet. Miał szczęście – mógł siać, orać i zbierać, bo nie miał wokół siebie
„Solidarności”. No i Wojtuś był jeszcze malutki, ot taki chłoptaś w krótkich spodenkach" - podsumował Miller.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!