Co dolega prezydentowi? "Nie grypa"
Prezydencki minister Paweł Wypych zaznaczył, że nie jest lekarzem, ale ma na tyle dużą wiedzę o medycynie, by stwierdzić, iż Lech Kaczyński na pewno nie został zaatakowany przez grypę. Co więc dolega prezydentowi? Nic takiego, skoro Wypych widuje go "z kubkiem gorącej herbaty".
- Tusk wciąż liderem, ale słabnie
- Więcej zgonów na grypę w Polsce
- Prezydent przeziębiony. Zostaje w domu
- Kto będzie siedział? Kaczyński czy Tusk?
- Kancelaria Prezydenta szuka ochroniarzy
- Stasiak: Prezydent żyje
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Pan prezydent czasem schodzi do swego gabinetu, nie w bamboszach, ale na pewno też z takim dobrym przygotowaniem, jeżeli chodzi o kubek dobrej herbaty" - powiedział w RMF FM
Paweł Wypych.
"Myślę, że od poniedziałku wróci do pracy" - powiedział minister, tłumacząc, że niemal miesięczna niedyspozycja prezydenta to efekt niedoleczonego przeziębienia.
"To jest pokłosie jeszcze 11 listopada, tego fatalnego dnia. Trochę też pokłosie formy bycia niezdyscyplinowanym pacjentem. Pan prezydent za wcześnie wrócił do pracy i jak to ładnie
powiedział pan doktor Lubiński przeziębił przeziębienie w związku tym skończyło się kuracją antybiotykiem" - powiedział Wypych.
"Jakoś pan prezydent pracuje. Tutaj wczoraj wyszedł program w TVN-ie, wyjaśnił chyba wszystkim. Na pewno jest tak, że prezydent nie ma prawa do urlopu i też pan prezydent nie ma prawa
do zwolnienia lekarskiego jako organ państwa. W związku z tym pan prezydent podpisuje dokumenty, pan prezydent na bieżąco jest ze wszystkimi notatkami, pan prezydent czyta szereg analiz"
- dodał.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!