"Rząd Tuska ma kompleks niemiecki"
Prezydent Lech Kaczyński i prezes PiS Jarosław Kaczyński udzielili wspólnie wywiadu tygodnikowi "Wprost". Mówią w nim m.in. o senatorze Krzysztofie Piesiewiczu, o projekcie IV RP, rządach PiS, przyczynie przegranej z Platformą Obywatelską oraz o rządzie Donalda Tuska. "Mają kompleks niemiecki" - ocenia szef PiS.
- "Prezydent czuje się coraz lepiej"
- Dziwna dymisja. Premier wyrzucił eksperta
- Donald Tusk obiecuje tańsze leki
- Kaczyńscy: Media bronią Piesiewicza
- Koniec roku. Rząd chwali się, co zrobił
- LPR apeluje do Kaczyńskiego i Tuska
- Kukiz na Wigilii u prezydenta. Kto jeszcze?
- Migalski: Prezydentem będzie Kaczyński
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezydent mówi m.in. o tym jak media przedstawiają sprawę senatora Piesiewicza, który może otrzymać zarzuty posiadania narkotyków. "Media bronią go w sprawie, która jest ewidentnym przestępstwem, a polityk powinien być traktowany jak każdy inny obywatel i nie ma tu miejsca na ochronę" - ocenia Lech Kaczyński.
"Natomiast czy istnieje problem sfery prywatnej osób publicznych, nie tylko polityków? Niewątpliwie tak, chociaż wszyscy ludzie, w tym także politycy, bywają grzeszni. Czym innym są jednak różne błędy, a czym innym ekscesy czy przestępstwa. Ja wobec polityków mam skromne wymagania. Chciałbym, żeby nie brali narkotyków, nie bili żon, bo to nie jest ich prywatna sprawa, potrafili się zachować po kieliszku, nie kradli. Inaczej mówiąc - aby byli normalnymi w miarę porządnymi ludźmi" - dodaje.
Lech Kaczyński podkreśla w wywiadzie, że w Unii Europejskiej potrzebny jest "wielki ruch solidarności ekonomicznej i jednocześnie obrony wartości". Według prezydenta w Unii jest zagrożona wartość, jaką jest wolność. "Chodzi też o równość, bo na przykład równouprawnienie katolików w Unii to dziś fikcja. Jeśli Polska ma mieć jakąś misję, to starać się zbudować w Unii taki ruch" - zaznacza.
Lech i Jarosław Kaczyńscy krytykują działania rządu Donalda Tuska. "Ich koncepcja, to nic nie robić, po prostu trwać. A w polityce międzynarodowej zależy im tylko na akceptacji w kraju. Rezygnują z polityki na wschodzie. Poza tym mają kompleks niemiecki" - uważa prezes PiS.
Z kolei prezydent przyznaje, że Jan Krzysztof Bielecki mógłby być lepszym premierem niż Tusk. "Dość dobrze znam go i lubię (...)To rzadki przypadek, który odniósł wielki sukces, lecz nie wykluczam, że czuje się niespełniony. Ale jeśli idzie o sprawność, to może byłby lepszy" - powiedział.
>>>Czytaj Dalej>>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!