Nałęcz proponuje konkurentom debaty
Kandydat na prezydenta Tomasz Nałęcz zaapelował do Jerzego Szmajdzińskiego i Andrzeja Olechowskiego, którzy będą także ubiegać się o prezydencki fotel, o wspólne debaty publiczne i przedstawienie programów politycznych.
- Olechowski: Kiedyś dostałem tortem
- Nałęcz mówi, jakim prezydentem nie będzie
- Szmajdziński jest bez szans?
- Szmajdziński: Poczekajmy na innego papieża
- "Kwaśniewski zwariował. Mały komuszek"
- Tusk byłby lepszy od Kaczyńskiego
- Szymanek-Deresz pokieruje Szmajdzińskim
- Oto kandydat, który nie będzie prezydentem
- Nałęcz wyciąga rękę do SLD
- Prezydencki sen lewicy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dyskutujmy ze sobą, spierajmy się o wizję Polski, która może połączyć ludzi lewicy i centrum, ale nie używajmy chwytów poniżej pasa" - mówił kandydat PD i SdPl w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.
Nałęcz powiedział, że proponuje Szmajdzińskiemu i Olechowskiego serię wspólnych politycznych debat w różnych miejscach Polski. "Chciałbym zaproponować wspólną dla nas wszystkich drogę dalszego postępowania, która zapewni naszej wielkiej politycznej rodzinie lewicy i centrum skuteczne zabieganie o prezydenturę" - mówił.
Według Nałęcza, centrolewicowi kandydaci powinni pokazać, że w sprawach najważniejszych dla Polski potrafią się porozumieć. Zastrzegł jednocześnie, że nie można ukrywać, iż w pewnych sprawach każdy ma inne poglądy. Dodał, że zwróci się osobiście do polityków o ustalenie szczegółów takich spotkań.
Jak mówił, jest przekonany, że rozmawiając i dyskutując będzie można osiągnąć porozumienie i wyłonić tego, który skutecznie zmierzy się w wyborach prezydenckich z Donaldem Tuskiem i Lechem Kaczyńskim. Nałęcz uważa, że gdyby trzej politycy nie porozumieli się w sprawie jednego kandydata, może to grozić centrolewicy "zamianą w drewno na podpałkę w prawicowym ognisku" - twierdzi Nałęcz.
Szmajdziński, Olechowski oraz Nałęcz to trzej kandydaci, którzy już publicznie zadeklarowali chęć startu w wyborach prezydenckich w 2010 roku. Pierwszy jest kandydatem SLD, Olechowski zdecydował się na udział w wyborach jako polityk niezależny.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!