Szmajdziński: Poczekajmy na innego papieża
Papież nie rozumie in vitro - uważa Jerzy Szmajdziński, który z ramienia SLD za rok będzie walczył o prezydenturę. "Dlaczego stoi to w sprzeczności z naukami Kościoła, który mówi o rodzinie, o szczęściu rodzinnym?" - pyta w Radiu ZET. Jak dodaje, w sprawie in vitro trzeba poczekać na innego papieża.
- Nałęcz proponuje konkurentom debaty
- Oleksy: Zastanowię się, czy wrócić do SLD
- Gierek na prezydenta, bo się dobrze kojarzy
- Szmajdziński: Możemy wygrać wybory
- Młodzi Socjaliści: Usunąć krzyże ze szkół!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Poseł SLD coraz głośniej wypowiada się w sprawach, na które Polacy będą zwracać uwagę przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi.
"Krzyże nie powinny wisieć w miejscach użyteczności publicznej, w których symbole religijne nie powinny być prezentowane" - mówi Jerzy Szmajdziński w Radiu ZET. "W Polsce krzyż ma oczywiście szczególny wymiar, jest symbolem nie tylko religijnym, ale i kulturowym. Rozumiem to i w związku z tym nie postuluję zachowań ekstremalnych. Tylko mówię, że w Polsce potrzebny jest kompromis między dwiema wrażliwościami" - dodaje polityk SLD.
Takiego zrozumienia Jerzy Szmajdziński nie wykazuje już dla nauk Kościoła w sprawie zapłodnienia in vitro.
"Stoi to w sprzeczności w moim przekonaniu z naukami Kościoła, który mówi o rodzinie, o szczęściu rodzinnym, jako czymś najważniejszym" - mówi parlamentarzysta.
"Nie ma szczęścia rodzinnego, jeśli nie ma dzieci. Ta kwestia dotyczy kilku milionów, kilkuset tysięcy par w Polsce" - przypomina.
"Myślę, że trzeba czekać na innego papieża, który to zrozumie" - podsumowuje Szmajdziński.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!