Zapytają Wassermana o odgrzane śledztwo
Beata Kempa i Zbigniew Wassermann debiutują dziś w roli świadków. Zeznają przed komisją hazardową, w której jeszcze sami niedawno zasiadali. Co posłowie na nich szykują? Zdaniem Radia ZET, Wassermann będzie pytany o stare śledztwo z czasów, gdy ministrem sprawiedliwości był Lech Kaczyński.
- Palikot straszy szefa komisji hazardowej
- Wassermann: Nie mam się z czego tłumaczyć
- Ludzie PiS wrócą do komisji. By zeznawać
- "Polakom nudzi się Tusk z Platformą"
- Posłowie PiS wezwani przed komisję
- Kempa i Wassermann już nie wrócą?
- PO odwraca Wassermannem uwagę od afery
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Śledztwo rozpoczęte jeszcze za czasów Kaczyńskiego, a wznowione pod koniec listopada, dotyczy korupcji przy przetargu na operatora on-line dla Totalizatora Sportowego sprzed dziewięciu lat. Przetarg ten wygrała firma GTECH - przypomina Radio ZET.
Co wspólnego z nim ma Zbigniew Wassermann? W 2001 roku był Prokuratorem Krajowym.
Łódzka prokuratura po raz kolejny przyjrzy się osobie Józefa Blassa, znajomego poprzedniego i obecnego prezydenta Polski. Blass utrzymywał kontakty
także z politykami z lewej i prawej strony sceny politycznej. Prokuratorzy sprawdzą podawaną jeszcze przed laty informację w mediach, że Blass dostał 20 milionów dolarów za
załatwienie kontraktu z Totalizatorem.
Śledztwo w tej sprawie nakazał w 2001 roku wszcząć minister sprawiedliwości Lech Kaczyński po tym, jak o nieprawidłowościach powiadomił go ówczesny szef resortu finansów Jarosław
Bauc.
Chodziło o wyposażenie kolektur w nowoczesne lottomaty przez firmę GTECH i związanie Totalizatora dziesięcioletnią umową z tą właśnie firmą - podaje Radio ZET.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!