"Prezydentowi życzę zdrowia i trzeźwości"
Skrytykował szefa komisji hazardowej. Poradził premierowi, by nie startował w wyborach prezydenckich. Pochwalił się lepszym kontaktem z Donaldem Tuskiem, niż ma Grzegorz Schetyna. Na koniec Janusz Palikot złożył życzenia noworoczne prezydentowi. Oczywiście kontrowersyjne.
- Palikot straszy szefa komisji hazardowej
- Stasiak: Prezydent żyje
- Schetyna nie oszczędza Palikota
- Tusk: Sikorski może kandydować na prezydenta
- Palikot: Zastąpiłem Schetynę i mam za swoje
- "Kaczyński jest chory. Niech nie startuje!"
- "Polakom nudzi się Tusk z Platformą"
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wiceszef klubu PO w "Kropce nad i" chętnie komentował wszystkie bieżące sprawy. Skrytykował działalność komisji hazardowej i zaapelował do kierującego nią Mirosława Sekuły o rozpoczęcie przesłuchań polityków PO. "To na pewno nie jest fortunne, że głównie ludźmi z PiS się zajmujemy" - stwierdził.
Palikot chwalił się też, że ostatnio jest dość blisko premiera i często się z nim widuje. Według jego odczuć, jest teraz Tuskowi bliższy niż jeszcze niedawno drugi człowiek z PO, Grzegorz Schetyna. "Schetyna popełnił błędy w ostatnim roku. Nie chcę przekreślać ich relacji, ale nie ulega wątpliwości, że są one raczej gorsze niż dobre" - ocenił.
Po raz kolejny też odradzał premierowi start w wyborach prezydenckich. Wyznał, że rozmawiał o tym z Tuskiem osobiście, a premier podobno "poważnie się nad tym zastanawia". Zatem kto, jeśli nie Tusk? Zdaniem Palikota, najlepszy byłby Bronisław Komorowski. "Buzek ma obowiązki w Parlamencie Europejskim, a Sikorski jest za mało zintegrowany z partią. Jego zewnętrzna pozycja rzeczywiście predysponowałaby go do tej roli, ale potrzeba jeszcze poparcia" - tłumaczył. Zaznaczył, że sam o fotel prezydenta nie zamierza walczyć.
Na koniec Palikot, w swoim stylu, złożył życzenia noworoczne Lechowi Kaczyńskiemu. "Życzę prezydentowi roku 2010 w zdrowiu i trzeźwości" - powiedział.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!