Tusk wygrywa. Nikt mu nie zabierze Pałacu
Premier Donald Tusk trzyma się mocno. Przynajmniej w badaniach nikt nie potrafi mu zagrozić. W najnowszym sondażu prezydenckim instytutu Homo Homini dla "Dziennika Gazety Prawnej" i Polsatu News szef Platformy prowadzi z dużą przewagą nad drugim w rankingu Lechem Kaczyńskim.
- Cimoszewicz znów przed Kaczyńskim
- Polacy: Kaczyński i Tusk w II turze wyborów
- Nie ufamy Kaczyńskim. Jednemu i drugiemu
- Co drugi z nas nie lubi rządu Tuska
- PiS ma najlepszy wynik od dwóch lat!
- Pierwszy cud Tuska. Mamy mniej emerytów
- Komorowski też chciałby na prezydenta?
- O co Tusk prosił Cimoszewicza?
- Szymanek-Deresz pokieruje Szmajdzińskim
- Krzemiński: Koniec "dziadka z Wehrmachtu"
- 13 procent Polaków zadowolonych z Tuska
- Platforma dwa razy lepsza od PiS
- Tusk byłby lepszy od Kaczyńskiego
- Tusk czuje oddech Cimoszewicza na karku
- Tusk wciąż liderem, ale słabnie
- Politycy roku? Tusk i Obama
- W sondażach bez zmian. PO na czele
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w styczniu 2010 r., na szefa Platformy Obywatelskiej głosowałoby ponad 32 proc. ankietowanych. Drugi, podobnie jak przed miesiącem, jest Lech Kaczyński. Urzędującego prezydenta na drugą kadencję w Pałacu Prezydenckim chce pozostawić co piąty Polak (20 proc. badanych).
Jak mówi socjolog, Ireneusz Krzemiński, profesor Uniwersytetu Warszawskiego , w wyborach prezydenckich urzędująca głowa państwa nie ma żadnych szans w
starciu z Donaldem Tuskiem. – Nie wydaje mi się, aby nawet najbardziej udana kampania, nie wykluczając nawet takich trików jak "dziadek z Wermachtu", mogła dać
Lechowi Kaczyńskiemu dostateczną liczbę głosów i szansę na reelekcję – mówi Krzemiński. Jego zdaniem pozycja Tuska w rankingach jest bardzo stabilna, a zmiana mogłaby nastąpić
jedynie wtedy, gdyby pojawił się ktoś, kto byłby w stanie zgarnąć część potencjalnych wyborców Tuska oraz wyborców niezdecydowanych.
Czy takim kandydatem mógłby być Włodzimierz Cimoszewicz, który w wyborach nie chce startować, a mimo to spontanicznie wskazuje na niego aż 12 proc. respondentów? – Gdyby Cimoszewicz
zdecydował się na udział w wyborach i gdyby ta kampania przebiegła dość sprawnie, to mógłby rzeczywiście Tuskowi zagrozić – ocenia prof. Krzemiński. Zwłaszcza – dodaje
– gdyby z kandydowania zrezygnował Tomasz Nałęcz i przekazał poparcie Cimoszewiczowi. Nałęczowi, który jest kandydatem na prezydenta z ramienia SdPl, nie pomogły billboardy z
Barackiem Obamą i popiera go zaledwie nieco ponad 1 procent badanych.
Socjolog bardzo krytycznie ocenia natomiast wyborcze szanse Andrzeja Olechowskiego. – Startował już kilka razy w różnych politycznych zawodach, w tym także w kampanii prezydenckiej, zresztą dla niego osobiście udanej. Ale obecna kampania byłaby, przepraszam za określenie, czymś takim jak odgrzewane kluski – podsumowuje Ireneusz Krzemiński.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!