Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pilna:Polska wygrywa ze Słowacją 1:0 do przerwy. Dziennik.pl zaprasza na relację na żywo>>>

Tusk wygrywa. Nikt mu nie zabierze Pałacu

2009-12-30 | Ostatnia aktualizacja: 21:09 | Komentarze: 0 | skomentuj

/ Inne

Premier Donald Tusk trzyma się mocno. Przynajmniej w badaniach nikt nie potrafi mu zagrozić. W najnowszym sondażu prezydenckim instytutu Homo Homini dla "Dziennika Gazety Prawnej" i Polsatu News szef Platformy prowadzi z dużą przewagą nad drugim w rankingu Lechem Kaczyńskim.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w styczniu 2010 r., na szefa Platformy Obywatelskiej głosowałoby ponad 32 proc. ankietowanych. Drugi, podobnie jak przed miesiącem, jest Lech Kaczyński. Urzędującego prezydenta na drugą kadencję w Pałacu Prezydenckim chce pozostawić co piąty Polak (20 proc. badanych).

Jak mówi socjolog, Ireneusz Krzemiński, profesor Uniwersytetu Warszawskiego , w wyborach prezydenckich urzędująca głowa państwa nie ma żadnych szans w starciu z Donaldem Tuskiem. – Nie wydaje mi się, aby nawet najbardziej udana kampania, nie wykluczając nawet takich trików jak "dziadek z Wermachtu", mogła dać Lechowi Kaczyńskiemu dostateczną liczbę głosów i szansę na reelekcję – mówi Krzemiński. Jego zdaniem pozycja Tuska w rankingach jest bardzo stabilna, a zmiana mogłaby nastąpić jedynie wtedy, gdyby pojawił się ktoś, kto byłby w stanie zgarnąć część potencjalnych wyborców Tuska oraz wyborców niezdecydowanych.

Czy takim kandydatem mógłby być Włodzimierz Cimoszewicz, który w wyborach nie chce startować, a mimo to spontanicznie wskazuje na niego aż 12 proc. respondentów? – Gdyby Cimoszewicz zdecydował się na udział w wyborach i gdyby ta kampania przebiegła dość sprawnie, to mógłby rzeczywiście Tuskowi zagrozić – ocenia prof. Krzemiński. Zwłaszcza – dodaje – gdyby z kandydowania zrezygnował Tomasz Nałęcz i przekazał poparcie Cimoszewiczowi. Nałęczowi, który jest kandydatem na prezydenta z ramienia SdPl, nie pomogły billboardy z Barackiem Obamą i popiera go zaledwie nieco ponad 1 procent badanych.

Socjolog bardzo krytycznie ocenia natomiast wyborcze szanse Andrzeja Olechowskiego. – Startował już kilka razy w różnych politycznych zawodach, w tym także w kampanii prezydenckiej, zresztą dla niego osobiście udanej. Ale obecna kampania byłaby, przepraszam za określenie, czymś takim jak odgrzewane kluski – podsumowuje Ireneusz Krzemiński.

Marcin Graczyk
Źródło: dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «