Donald Tusk domaga się przesłuchania
"Chciałbym być jak najszybciej przesłuchany. Mam nadzieję, że jeszcze w styczniu" - przyznał Donald Tusk, komentując postępy hazardowej komisji śledczej. Premier zapewniał, że nie wpływa na pracę komisji i nie mógł się nachwalić jej szefa. Mirosława Sekułę nazwał "fighterem".
- Platforma: Dostaliśmy w zęby
- Kto z kim rozmawiał, czyli wojna na billingi
- Platforma szuka haków na Wassermanna
- Sposób PiS na aferę hazardową
- Tusk broni posłów PiS
- "Przebieg prac komisji jest nie do przyjęcia"
- Tusk: Sikorski może kandydować na prezydenta
- Janusz Palikot: Odwołanie Kempy to błąd PO
- Komisja hazardowa zniknie przez PiS?
- Rząd już nie daje koncesji na hazard
- To będzie hit komisji śledczej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Przewodniczący komisji śledczej słusznie zauważył, że ja nie zajmuję się na co dzień pracą komisji i na pewno - cokolwiek sądzą o tym posłowie opozycji - nie wpływam w żaden sposób na pracę komisji śledczej" - przyznał Donald Tusk na konferencji prasowej. "W żadnym wypadku nie zastąpię szefa komisji i nie będę wyręczał go w pracy" - mówił.
Dodał, że chciałby zostać jak najszybciej przesłuchany przez komisję śledczą. Premier jest jednym z grona kilkudziesięciu świadków, których chcą przesłuchać posłowie z tej komisji. "Mam nadzieję, że będzie to możliwe jeszcze w styczniu" - powiedział szef rządu.
Zdaniem premiera, posłowie PO powinni zrobić "bezwzględnie wszystko, co w ich mocy, żeby komisja działała sprawnie i żeby zmierzała do wyjaśnienia sprawy, także jeśli chodzi o udział polityków PO w tej kwestii". Jak mówił, oczekuje tego od nich jako szef Platformy Obywatelskiej. "Osobiście zależy mi na tym, żeby to było jak najszybciej i jak najsprawniej" - powiedział.
Tusk zaznaczył, że ma "pełne zaufanie" do Mirosława Sekuły. Szef rządu podkreślił, że "szefem komisji śledczej został wieloletni prezes Najwyższej Izby Kontroli, poseł, o którym nie można powiedzieć, że jest fighterem politycznym, człowiek bardzo niezależny". "Nawet niektórzy ostrzegali mnie i mówili <zobaczysz, szef komisji, jeżeli zostanie nim poseł Sekuła, to nie będzie ktoś, komu się będzie wydawało polecenia>". Dlatego - w opinii premiera - Sekuła to "trudny i w tym sensie dobry partner".
"Mam nadzieję, że z obecnego zakrętu komisja wyjdzie dosyć szybko, chociaż nie mam jakichś szczególnych złudzeń co do przebiegu jej prac" - powiedział. Jak zaznaczył, bardziej wierzy w efekty pracy prokuratury, która - mówił - "zajmuje się wszystkimi aspektami tej kwestii, także tak zwanym problemem przeciekowym". "Powiedziałbym nawet, że głównie tym problemem" - dodał.
Na początku grudnia ze składu komisji zostali wyłączeni - na wniosek posłów PO - posłowie PiS Zbigniew Wassermann i Beata Kempa. Posłowie PO argumentowali, że muszą oni zostać przesłuchani, gdyż w 2007 roku - jako przedstawiciele ówczesnego rządu - zgłaszali uwagi do projektu zmian w ustawie hazardowej.
Czytaj dalej >>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!