Miller i Oleksy dostali od SLD biuro
Byli premierzy Leszek Miller i Józef Oleksy znów będą urzędować w siedzibie SLD przy ul. Rozbrat. W biurze - przy którym będzie osobny sekretariat - znajdą się pamiątki z czasów ich premierostwa i chwały Sojuszu. Decyzję o utworzeniu biura podjął szef partii Grzegorz Napieralski.
- Miller: Każdy chce być prezydentem
- Oleksy: Zastanowię się, czy wrócić do SLD
- Oleksy puszcza parę. "Parę osób się obrazi"
- Miller wraca do SLD. Oleksy też?
- Leszek Miller: Oleksy już nie obgaduje
- Oleksy wraca. SLD już nie jest "sitwą"?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Biura dla byłych premierów ma być gotowe w najbliższych tygodniach. Decyzję o jego utworzeniu podjął osobiście szef partii Grzegorz Napieralski.
"Każda szanująca się partia, która posiada duży dorobek rządowy, korzysta z wiedzy i doświadczenia swoich byłych premierów" - tłumaczy rzecznik SLD Tomasz Kalita. I
dodaje: "W zachodnich socjaldemokracjach byli premierzy mają należne sobie miejsce".
Miller i Oleksy mają nieformalnie doradzać SLD, pomagać w pisaniu różnych dokumentów i nawiązywaniu kontaktów zagranicznych. Ale jedynie na zasadzie luźnej współpracy. Bo etatów podobno
nie dostaną.
Z powrotu na ul. Rozbrat zadowolony jest Miller. Twierdzi, że to dowód na dalszą "konsolidację SLD". - To dobry pomysł, a ja chętnie od czasu do czasu się z kimś spotkam -
zapewnia.
Zadowolenia nie kryje także Oleksy. Choć o pomyśle powołania biura jeszcze nie słyszał. "To ładnie. Ale to ma być wspólny pokój?" - dopytuje. Wyjaśniamy, że
prawdopodobnie tak, za to z sekretariatem. Czy to dla Oleksego problem, że będzie dzielić biuro z Millerem? "Mnie to nie przeszkadza. Ale to nie jest praktyczne. Przecież będziemy
przyjmować różnych gości i umawiać się z różnymi ludźmi. W jednym pokoju będzie to dość trudne" - mówi.
A w dodatku pokój ma być dzielony nie tylko między byłych premierów. Ma tam również powstać małe archiwum z różnymi pamiątkami dotyczącymi czasów świetności Oleksego, Millera i całej
partii. Prawdopodobnie m.in. zdjęcia z najważniejszymi osobistościami czy listy gratulacyjne, jakie Miller otrzymał od zachodnich przywódców po wygranych wyborach w 2001 r. - Muszę przejrzeć
swoje zasoby do tej "izby pamięci" - śmieje się Oleksy.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!