Feministki w poszukiwaniu strategii
"17 lat i wystarczy" - takim hasłem polskie feministki przypominają o rocznicy uchwalenia przez Sejm tzw. ustawy antyaborcyjnej. Aktywistki spotykają się w Warszawie, by zastanowić się, jak zmusić posłów do złagodzenia przepisów.
- Gazeta nie chce płacić Alicji Tysiąc
- Mój brzuch to moja sprawa
- "Jestem na zebraniu zarządu. Ronię"
- Jan Paweł II na okładce książki o aborcji
- "W kwestii aborcji przysięga lekarska nie obowiązuje"
- Bakuła: Nie każda kobieta musi mieć emocje
- Robotnik budowlany przerywał ciąże
- Pół tysiąca legalnych aborcji w 2008 roku
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Feministki próbowały już wielu akcji: rozdawały posłom broszury, w których przekonywały, że aborcja wcale nie pozostawia w umyśle kobiety trwałego urazu. Organizowały też pokazy filmów, opisujących historie kobiet, które traciły zdrowie a nawet życie, bo odmówiono im prawa do aborcji. Wszystko na nic: zdecydowana większość posłów nadal opowiada się za utrzymaniem obowiązującej od 17 lat ustawy o planowaniu rodziny.
Dlatego jutro zwolennicy liberalizacji ustawy antyaborcyjnej spotkają się w stolicy, by jeszcze raz omówić strategię działania. "Musimy znaleźć sposób na przekonanie polityków, że zamiast liczyć się ze zdaniem księży, muszą w końcu zadbać o zdrowie i życie kobiet" - mówi Wanda Nowicka, szefowa Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.
Jak twierdzi prawniczka prof. Eleonora Zielińska, takim sposobem mogłaby być skarga konstytucyjna, złożona przez indywidualną osobę. Podobnego zdania jest dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. "W Polsce jedyną drogą do większego poszanowania praw kobiet jest wytaczanie procesów sądowych, które będą pokazywać, jak niedoskonałe jest obecne prawo" - mówi.
Jednak nawet znane z liberalnych poglądów posłanki PO stanowczo twierdzą, że ustawa antyaborcyjna nie zostanie zmieniona. "Absolutnie. Ta ustawa była kompromisem i jeśli jest prawidłowo realizowana, daje kobietom szansę rozwiązania trudnych problemów" - mówi Małgorzata Kidawa-Błońska.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!