W tej sprawie odbędzie się jutro w Sejmie posiedzenie prezydium komisji. "Jestem przekonany, że zdecydujemy, że w zaprzyszłym tygodniu rozpoczniemy przesłuchania tych najistotniejszych świadków" - mówił dziś w Sejmie dziennikarzom Sekuła.

Środowe prezydium zdecydować ma o szczegółowym harmonogramie przesłuchań świadków. Sekuła nie chciał powiedzieć, kiedy odbędzie się przesłuchanie szefa klubu PO, b. wicepremiera Grzegorza Schetyny. Oświadczył jedynie, że odbędzie się ono w najbliższym czasie.

Nie wiadomo również, kiedy przed komisją stanie premier Donald Tusk. Sekuła tłumaczył, że szef rządu to bardzo zajęta osoba, dlatego jego przesłuchanie trzeba będzie ustalić z jego kancelarią.

Tydzień przed przesłuchaniami najważniejszych dla afery hazardowej świadków, między 12 a 15 stycznia, komisja ma zaplanowane przesłuchania 15 osób, w tym m.in. ministra finansów Jacka Rostowskiego i jego poprzedniczki z czasów rządów PiS Zyty Gilowskiej.

Sekuła liczy na to, że przyszłotygodniowe i kolejne przesłuchania odbędą się już w pełnym składzie komisji. Przypomniał, że od momentu wykluczenia posłów PiS Zbigniewa Wassermanna i Beaty Kemy minął już ponad miesiąc. "Przypuszczam, że Sejm w tym tygodniu uzupełni skład komisji i od przyszłego tygodnia zaczniemy w pełnym składzie pracować" - podkreślił.

Rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak zapewnił, że jego klub zgłosi ponownie Wassermanna i Kempę jako swych kandydatów do komisji śledczej. Według niego, dopiero gdyby okazało się, że dwójka posłów PiS jednak nie powróci do komisji, podjęta zostanie decyzja, jak klub PiS będzie zachowywał się dalej.

Błaszczak nie chciał powiedzieć, czy gdyby Wassermann i Kempa nie weszli ponownie w skład komisji, PiS zdecyduje się np. na bojkot hazardowej komisji śledczej, czy jednak wystawi innych kandydatów.