Platforma: Dostaliśmy w zęby
Beata Kempa i Zbigniew Wassermann z PiS wrócili do hazardowej komisji śledczej. PO przegrała w tej sprawie głosowanie - przeciw sobie miała nie tylko PiS i Lewicę, ale też koalicyjne PSL. "Dostaliśmy w zęby i powinniśmy się zastanowić, jakie błędy popełniliśmy" - mówi w TVN24 Jarosław Gowin z PO.
- Porażka PO. Kempa i Wassermann wracają
- Komisja hazardowa zniknie przez PiS?
- PiS: Odtajnić zeznania Wassermanna
- O co posłowie powinni zapytać Kapicę
- Sposób PiS na aferę hazardową
- Donald Tusk domaga się przesłuchania
- Schetyna nie chce Kempy i Wassermanna
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wszystko stało się jasne już po porannym posiedzeniu Prezydium Sejmu, na którym rozstrzygane były zgłoszone przez Platformę zastrzeżenia do kandydatur posłów PiS. Dzięki głosowi wicemarszałek Ewy Kierzkowskiej z PSL zastrzeżenia do Wassermanna zostały odrzucone. Zastrzeżeń do Kempy nie podtrzymali nawet politycy PO (wstrzymali się od głosu w tej sprawie).
Jeszcze przed południem kropkę nad i postawił cały Sejm decydując, że Kempa i Wassermann wracają do komisji. Kandydatury posłów PiS głosowane były osobno. Za powrotem Kempy do sejmowego śledztwa opowiedziało się 235 posłów, 26 było przeciw, 176 wstrzymało się od głosu. Za Wassermannem głosowało 230 posłów, 193 było przeciw, a 14 wstrzymało się od głosu. Nawet w samej PO znaleźli się posłowie, którzy głosowali za przywróceniem posłów PiS.
Szef klubu PO Grzegorz Schetyna zapewniał, że Platforma szanuje decyzję większości sejmowej, która zadecydowała o powrocie Kempy i Wassermanna do komisji. Zapewnił też, że nie ma żalu do ludowców za głosowanie w tej sprawie. Ocenił jednocześnie, że dalszy udział Wassermanna w pracach komisji jest "absurdalny" pod względem "prawa i przyzwoitości".
Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO) mówił, że nie obawia się o przyszłość koalicji PO-PSL. "Koalicja Platformy i PSL jest trwała, takie rzeczy w Sejmie się zdarzają, że można przegrać jakieś głosowanie. Nie robiłbym z tego tragedii" - podkreślił.
"Przegraliśmy głosowanie. Kempa i Wassermann niestety wrócili do komisji śledczej, koalicja <pisolewu> odniosła sukces. To nie jest wielka tragedia" - dodał.
Szef klubu PSL Stanisław Żelichowski powiedział, że jego klub głosował za ponownym przywróceniem do komisji Kempy oraz Wassermanna, ponieważ nie było argumentów, by postąpić inaczej.
Polityk podkreślił, że gdyby istniały inne przyczyny niż te, wskazujące na to, że posłowie PiS w 2007 r. jako członkowie rządu zgłaszali uwagi do projektu zmian w ustawie o grach losowych i zakładach wzajemnych, to klub PSL by je rozważył. Ale, jak zaznaczył, te argumenty nie były wystarczające, by być przeciwko Kempie i Wassermannowi.
Pytany co dalej z koalicją, odparł: "Koalicja PO i PSL trwa i będzie trwać długo i proszę nie oczekiwać, że to, co się stało, w jakikolwiek sposób osłabi naszą współpracę". Dodał, że żadnych gorzkich słów od polityków PO nie usłyszał.
>>>Czytaj dalej>>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!