Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Sprytna zagrywka minister Fedak

2010-01-11 | Ostatnia aktualizacja: 21:16 | Komentarze: 0 | skomentuj

Przesłanie do konsultacji społecznych i międzyresortowych projektu ustawy dotyczącego OFE było sprytną zagrywką minister pracy Jolanty Fedak. W ten sposób niekończący się spór szefa doradców premiera Michała Boniego z popierajacym Fedak ministrem finansów Jackiem Rostowskim wszedł w nową fazę.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Minister pracy nie czekała na finisz prac nad Planem konsolidacji i rozwoju, którego częścią mają być rozwiązania dotyczące OFE. – Trzeba rozpocząć narodową dyskusję nad sprawą, która dotyczy 14 mln osób. Taka dyskusja nie może toczyć się tylko w gronie ekspertów – tłumaczyła wczoraj Fedak. Zapewniła, że publikacja projektu było jej samodzielną decyzją.

Potwierdza to ministerstwo finansów, które zapewnia, że nic nie wiedziało o ruchu pani minister. Jacek Rostowski od początku wspierał Fedak w sprawie pomysłów na OFE.

Ustawa zaproponowana przez resort pracy ma być dokończeniem reformy emerytalnej. Do tej pory nie została bowiem ostatecznie uregulowana kwestia wypłat emerytur z OFE. Propozycja Fedak zakłąda jednak również zmniejszenie strumienia pieniędzy kierowanych do OFE z 7,3 proc. do 3 proc. naszej składki. To ten pomysł od tygodni był obiektem gorącego sporu na lini Boni-Rostowski. Chodzi o około 13 mld rocznie, które OFE inwestują w obligacje, zwiększając w ten sposób dług publiczny. Rostowski i Fedak chcą pozostawiać tę kwotę na specjalnym rachunku w ZUS. I w ten sposób księgowo zmniejszyć zadłużenie państwa.

Czy opublikowanie projektu przez Fedak przesądza o tym, że Boni przegrał tę bitwę? Według rzecznika rządu Pawła Grasia na razie nic nie jest rozstrzygnięte. – Po to się projekt wysyła do konsultacji, by wszyscy zainteresowani mogli się do niego odnieść. Tak jest i tym przypadku. Do finalnej wersji jeszcze długa droga - argumentuje Graś.

Kłopotem rządu jest to, że propozycja Fedak i Rostowskiego napotyka potężny sprzeciw OFE i części specjalistów od ubezpieczeń społecznych. Im bardziej podoba się pomysł Boniego, który proponował, by zmienić definicję długu publicznego tak, aby obligacje kupowane przez OFE nie były do niego wliczane. Jak wyliczył, taka operacja zmniejszyłaby oficjalny dług publiczny o około 100 mld zł. Czy dalej tak uważa? W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Boni sam podkreśla, że państwo zadłuża się refundując ZUS-owi składki przekazywane do OFE. „Jeśli tego nie zmienimy, w 2060 roku z powodu samej reformy emerytalnej - przeniesienia części składek emerytalnych do prywatnych funduszy - dług wyniesie 100 proc. PKB ! Podkreślam sam dług emerytalny" - mówił w tym wywiadzie.

>>>Czytaj dalej>>>

Grzegorz Osiecki
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «