Rostowski obciąża Drzewieckiego
Zeznania Jacka Rostowskiego przed komisją śledczą stawiają w niekorzystnym świetle Mirosława Drzewieckiego. Jak mówił szef resortu finansów, ówczesny minister sportu początkowo nie zgadzał się na objęcie gier hazardowych dopłatami. Dokładnie tak, jak życzyli sobie biznesmeni-lobbyści.
- Firmy hazardowe skarżą się na celników
- Oto najlepszy minister finansów na świecie
- "Rząd Tuska i kwestia wiarygodności"
- Scenariusz przecieku według Kamińskiego
- Brat ministra załatwi wszystko
- Tak załatwiono pokera w ustawie hazardowej
- Kapica zapewnia, że nie uległ monopoliście
- Tusk sam zdecyduje, kiedy zeznawać
- Gilowska do posła PO: Nie jest pan księdzem
- Kapica ujawnia notkę z rozmów ze Zbychem
- Chlebowski się tłumaczy: Przeżyłem szok
- Spotkanie na cmentarzu? "Jak każde inne"
- Rostowski nie wiedział, co robi Kapica
- Tusk zdecydował, kiedy będzie zeznawał
- Chlebowski: Będę spokojny i opanowany
- Schetyna: Palikot powinien dostać w ucho
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Założenia do projektu nowelizacji ustawy hazardowej rozszerzały katalog gier objętych dopłatami o gry, które nie są objęte monopolem państwowym. Wtedy też - jak zeznał Jacek Rostowski przed komisją śledczą do zbadania afery hazardowej - wiceminister finansów Jacek Kapica zwrócił się do resortu sportu z pytaniem, czy dopłaty są zasadne. 25 kwietnia przyszło pismo od Mirosława Drzewieckiego, że nowe dopłaty są niepotrzebne.
Skoro dopłaty zostały przez ministra sportu uznane za niecelowe, 5 maja na spotkaniu kierownictwa resortu projekt ustawy zaakceptowano bez tych dopłat - wyjaśniał minister. Wtedy też rozmawiał z Drzewieckim i namawiał go do zmiany zdania wprowadzenia tych dopłat.
"Na skutek tej rozmowy minister sportu przysłał pismo 21 maja 2008 roku o celowości wprowadzenia dopłat. Na konferencji uzgodnieniowej przyjęliśmy ten wniosek" - dodał Rostowski.
Minister opowiedział również o spotkaniu Zbigniewa Chlebowskiego z wiceszefem resortu finansów Jackiem Kapicą. Jacek Rostowski dostał od swego podwładnego notatkę z rozmowy z ówczesnym
szefem klubu Platformy Obywatelskiej.
"Wręczył mi tę notatkę i poprosił, żebym ją przekazał premierowi, jeśli uznam to za właściwe. Było to 27 sierpnia" - mówił
Rostowski. "Następnego dnia - 28 sierpnia - o godzinie 9.45 miałem spotkanie z premierem w innych sprawach i wspomniałem mu wtedy, że dostałem taką notatkę od ministra Kapicy.
Zrelacjonowałem ją pokrótce i zapytałem pana premiera, czy chce, abym mu ją wręczył. Odpowiedział, że skoro mu ją opisałem i ją mam, to nie ma takiej potrzeby" -
dodał.
Notatkę od Jacka Kapicy minister finansów zatrzymał. Obiecał, że odda ją komisji śledczej.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!