Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Rostowski obciąża Drzewieckiego

2010-01-13 | Ostatnia aktualizacja: 21:17 | Komentarze: 0 | skomentuj

Zeznania Jacka Rostowskiego przed komisją śledczą stawiają w niekorzystnym świetle Mirosława Drzewieckiego. Jak mówił szef resortu finansów, ówczesny minister sportu początkowo nie zgadzał się na objęcie gier hazardowych dopłatami. Dokładnie tak, jak życzyli sobie biznesmeni-lobbyści.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Założenia do projektu nowelizacji ustawy hazardowej rozszerzały katalog gier objętych dopłatami o gry, które nie są objęte monopolem państwowym. Wtedy też - jak zeznał Jacek Rostowski przed komisją śledczą do zbadania afery hazardowej - wiceminister finansów Jacek Kapica zwrócił się do resortu sportu z pytaniem, czy dopłaty są zasadne. 25 kwietnia przyszło pismo od Mirosława Drzewieckiego, że nowe dopłaty są niepotrzebne.

Skoro dopłaty zostały przez ministra sportu uznane za niecelowe, 5 maja na spotkaniu kierownictwa resortu projekt ustawy zaakceptowano bez tych dopłat - wyjaśniał minister. Wtedy też rozmawiał z Drzewieckim i namawiał go do zmiany zdania wprowadzenia tych dopłat.

"Na skutek tej rozmowy minister sportu przysłał pismo 21 maja 2008 roku o celowości wprowadzenia dopłat. Na konferencji uzgodnieniowej przyjęliśmy ten wniosek" - dodał Rostowski.

Minister opowiedział również o spotkaniu Zbigniewa Chlebowskiego z wiceszefem resortu finansów Jackiem Kapicą. Jacek Rostowski dostał od swego podwładnego notatkę z rozmowy z ówczesnym szefem klubu Platformy Obywatelskiej.

"Wręczył mi tę notatkę i poprosił, żebym ją przekazał premierowi, jeśli uznam to za właściwe. Było to 27 sierpnia" - mówił Rostowski. "Następnego dnia - 28 sierpnia - o godzinie 9.45 miałem spotkanie z premierem w innych sprawach i wspomniałem mu wtedy, że dostałem taką notatkę od ministra Kapicy. Zrelacjonowałem ją pokrótce i zapytałem pana premiera, czy chce, abym mu ją wręczył. Odpowiedział, że skoro mu ją opisałem i ją mam, to nie ma takiej potrzeby" - dodał.

Notatkę od Jacka Kapicy minister finansów zatrzymał. Obiecał, że odda ją komisji śledczej.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «