B. wiceszef ABW: Nie było sprawy Blidy
Były wiceszef ABW Grzegorz Ocieczek powiedział w środę przed komisją śledczą badającą okoliczności śmierci Barbary Blidy, że nigdy nie było sprawy określanej przez media jako "sprawa Blidy". "Były postępowania dotyczące nieprawidłowości w obrocie węglem i związane z tym sprawy korupcyjne" - podkreślił.
- W styczniu ostatni świadkowie ws. Blidy
- Umorzono wątek nacisków na prokuraturę ws. Blidy
- "Mafia węglowa istnieje. Wbrew politykom"
- Adwokat Blidów nie żyje
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Świadek pracę w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozpoczął w lutym 2006 roku. Oprócz okresu jego pracy w ABW liczne pytania zadawane przez posłów podczas siedmiogodzinnego posiedzenia komisji dotyczyły też czasów wcześniejszych, gdy świadek był prokuratorem. Ocieczek wcześniej m.in. stał na czele Prokuratury Rejonowej Katowice Centrum-Zachód, która prowadziła sprawę głównego świadka afery węglowej Barbary K., "śląskiej Alexis". Sprawą tą zajmował się wtedy przesłuchiwany kilka miesięcy temu przez komisję prokurator Jacek Krawczyk.
Ocieczek powiedział, że środowe zeznania przed komisją śledczą dają mu możliwość zdementowania szeregu informacji prasowych, które miały wymiar spekulacji i przedstawiały go w niekorzystnym świetle.
Posłowie zadawali szczegółowe pytania dotyczące śledztwa prowadzonego wobec Barbary K. w prokuraturze rejonowej. "Znam sprawy, które były w większym zainteresowaniu przełożonych" - powiedział Ocieczek o tamtym śledztwie. Marek Wójcik (PO) cytował pisma Ocieczka ze stycznia 2006 r. do nadrzędnych prokuratorów. Z dokumentów wynikało, że zebrane materiały nie dają podstaw do postawienia Blidzie zarzutów.
"Zebrany materiał dowodowy nie dostarczył podstaw do przedstawienia Barbarze Blidzie zarzutów popełnienia przestępstw związanych z działalnością Barbary K." - cytował pismo Ocieczka z 17 stycznia 2006 r. do katowickiego prokuratora okręgowego. Przytoczył też pismo Ocieczka z 25 stycznia 2006 r. do prokuratora apelacyjnego, w którym innego świadka w sprawie węglowej - Ryszarda Z. - ocenił jako niewiarygodnego.
Przewodniczący komisji Ryszard Kalisz (Lewica) pytał, dlaczego mimo sprawa była kontynuowana w 2006 r. w prokuraturze okręgowej. "Nie podejmuję się oceny moich kolegów z prokuratury okręgowej, których uważam za bardzo dobrych fachowców" - powiedział Ocieczek. Dodał, że "jeśli postępowanie jest umorzone, to może być także podjęte, jeśli pojawią się nowe okoliczności w sprawie".
Wójcik pytał też o kwestię stosowania technik operacyjnych, w tym podsłuchów wobec Blidy. "Czy było jakieś postępowanie wyjaśniające, dlaczego techniki operacyjne w stosunku do numerów użytkowanych przez Blidę były prowadzone również już po jej śmierci przez jakiś czas?" - dopytywał poseł. Świadek odpowiedział, że w Agencji było prowadzone postępowanie wyjaśniające i dyscyplinarne dotyczące kwestii ewentualnych nieprawidłowości związanych ze sprawą byłej posłanki i próbą jej zatrzymania.
czytaj dalej
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!