"Jeśli chodzi o wezwanie do prokuratury, to takie przesłuchanie ma się odbyć pod koniec stycznia" - powiedział Piskorski dziennikarzom w Sejmie. Dodał, że konkretna data nie została jeszcze ustalona.

Piskorski pytany, jakich zarzutów się spodziewa, odparł: "Jeśli przeszukanie jest w związku z szukaniem oryginału umowy sprzed 13 lat i prokurator Zalewski zapowiada w tej sprawie zarzuty, to rozumiem, że będzie to dotyczyło tego, że ta umowa była nieprawdziwa".

W środę Centralne Biuro Antykorupcyjne, na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przeszukało dom Piskorskiego. Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński nie chciał powiedzieć w środę, z jakiego powodu przeprowadzono przeszukanie.

Sam Piskorski mówił, że ma to związek z umową dotyczącą sprzedaży przez niego dzieł sztuki. Potwierdza to radio RMF, które dowiedziało się, że szef Stronnictwa Demokratycznego miał posługiwać się fałszywą dokumentacją.

Według radia chodzi o umowę kupna-sprzedaży pomiędzy Piskorskim a antykwariuszem na sprzedaż kilkudziesięciu dzieł sztuki. Prokuratorzy mają pewność, że umowa jest fałszywa, bo zlecili bardzo dokładną ekspertyzę u kilku biegłych, między innymi grafologów, którzy stwierdzili to z całą pewnością - informuje RMF.