"Lech Kaczyński jest za zabijaniem"
"Lech Kaczyński niestety nie zmienia swoich poglądów. Był za zabijaniem nienarodzonych (ograniczonym, ale jednak), kiedy Marek Jurek walczył o zmianę konstytucji, by ta lepiej chroniła życie, i nadal za nim jest" - pisze publicysta Tomasz Terlikowski. "Dla mnie jest rzeczą jasną, że nie należy głosować na ludzi, którzy opowiadają się za zabijaniem" - dodaje.
- Brytyjczycy krytykują przyjazdy aborcyjne Polek
- Terlikowski o Alicji Tysiąc: To dzień hańby
- Terlikowski: Homoseksualizm jak zoofilia
- Terlikowski: Nowa etyka Tuska
- Nie odróżnia gejów od zoofilów, chce do TVP
- Terlikowski: Módlmy się za Pacewicza
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zdaniem Terlikowskiego "najlepszym tego świadectwem jest to, że doradcy (prezydenta) skrytykowali idące w dobrym kierunku zapisy projektu konstytucji autorstwa PiS, które jasno deklarowały, że w Polsce życie chronione jest od momentu poczęcia do naturalnej śmierci. Aleksander Szczygło przekonywał, a wtórował mu Paweł Wypych, że - zdaniem prezydenta - zapis ten jest niedobry, bowiem <jest sprzeczny z obowiązującą ustawą antyaborcyjną>" - pisze publicysta.
Na blogu w portalu Fronda.pl Terlikowski przekonuje, że "polska ustawa przyznaje <licencje na zabijanie> i sprawia, że całkowicie legalnie morduje się w naszym kraju niemal 500 osób rocznie (dane z roku 2008)".
"Trudno nie zadać pytania, czy prezydent i jego doradcy godzą się na taką skalę zabijania? Czy ich zdaniem prawo pozwalające na zabijanie nienarodzonych (nawet jeśli mniej często niż w krajach zachodnich) jest dopuszczalne moralnie? A jeśli nie jest, to w imię czego go bronią?" - pyta publicysta.
Terlikowski podkreśla, że "kwestia obrony życia jest dla katolika (konsekwetnie myślącego) o wiele istotniejsza niż (skądinąnd także bardzo ważne) <walka z układem>, polityka historyczna, umacnianie suwerenności".
"Jeśli zatem polityk otwarcie opowiada się przeciwko takiej obronie (a za takim otwartym sprzeciwem jest wypowiedzenie się przeciwko wprowadzeniu do konstytucji zasady obrony życia), to stawia - niezwykle mocno - pytanie o możliwość głosowania na niego tych z wyborców, którzy realnie, a nie tylko werbalnie, są za życiem" - precyzuje.
"Dla mnie jest rzeczą jasną, że nie należy głosować na ludzi, którzy opowiadają się za zabijaniem! Nawet jeśli jest to "zaledwie" 500 dzieci rocznie" - kończy Terlikowski na blogu w portalu Fronda.pl.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!