Według oświadczenia biura prasowego klubu PiS, artykuł na temat Kurskiego to element "zorganizowanej nagonki ze strony tabloidu", który dopuścił się kłamstw i "manipulacji faktami".

"Fakt" napisał m.in., że Jacek Kurski opuścił prawie połowę dni pracy w Parlamencie Europejskim. "Ze swoimi nieobecnościami plasuje się w samym czubie niechlubnego rankingu unijnych obiboków" - podkreśla gazeta i przypomina, że europoseł PiS otrzymuje co miesiąc 30 tys. zł pensji. Według "Faktu" Kurski, zamiast pracować w PE, "jak tylko może, stara się lansować w mediach".

"Dziennik <Fakt> po raz kolejny bezpardonowo zaatakował europosła PiS i dopuścił się kłamstw oraz manipulacji faktami na temat działalności posła" - czytamy w oświadczeniu biura prasowego PiS. "Jest absolutnym kłamstwem jakoby Jacek Kurski opuścił prawie połowę dni pracy w Brukseli i to pomimo tego, że świadomie zaniża sobie statystyki i prawie we wszystkie poniedziałki, zamiast dietetycznie podpisywać listę w Brukseli lub Strasburgu, pracuje w swoich biurach na terenie warmińsko-mazursko-podlaskiego okręgu wyborczego lub w Gdańsku" - podkreślono.

Jak zaznaczono, aktywność parlamentarna Kurskiego "na tle innych polskich parlamentarzystów należy do poprawnych". Według oświadczenia, od 14 lipca 2009 roku Kurski ma na koncie pięć interpelacji poselskich, dwie rezolucje parlamentarne, trzy wystąpienia plenarne i jedną poprawkę legislacyjną oraz "jest kontrsprawozdawcą do raportu SOLVIT na forum Komisji Rynku Wewnętrznego". Jak poinformowano, pozew przeciw "Faktowi" obejmie również powtórzone w innym artykule tego samego wydania dziennika "kłamstwa jakoby Kurski miał nie płacić mandatów i zasłaniał się immunitetem".

"Bezczelność tabloidu <Fakt> polega na tym, że kłamstwa te powtarza dysponując od 2 miesięcy kopiami przyjętych i zapłaconych mandatów, które Kurski przesłał redakcji" - czytamy w oświadczeniu. Jak podkreślono, Kurski poinformował o krokach prawnych wobec dziennika "Fakt" prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, a ten "wyraził poparcie dla tej decyzji".

Na wcześniejszej konferencji prasowej w Białymstoku Jarosław Kaczyński był pytany o publikację "Faktu" oraz o to, czy zamierza jakoś zaktywizować europosła, który - jak mówił dziennikarz - nie otworzył nawet swojego biura w Białymstoku (Kurski został europosłem z okręgu olsztyńskiego, obejmującego woj. warmińsko-mazurskie i podlaskie).

"A to mnie pan zaskoczył. Pierwszy raz słyszę, że on nawet nie otworzył tutaj biura. Ale muszę to sprawdzić, bo ja w <Fakcie> różne rzeczy czytałem, więc najpierw może jednak sprawdzę" - odpowiedział prezes PiS. "Jeżeli okaże się, że to jest prawda, no to oczywiście będę jako szef partii interweniował. Najpierw muszę jednak to sprawdzić" - podkreślił.