Jerzy Buzek Człowiekiem Roku "Wprost"
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek otrzymał we wtorek tytuł Człowiek Roku 2009, przyznawany przez tygodnik "Wprost".
- Buzek prezydentem? To niemożliwe
- Buzek zszokowany postępowaniem Moskwy
- Buzek: Jestem bardziej znany od córki
- Skrzypek: Najpierw reformy, potem euro
- Rydzyk o Buzku: Zniszczył polski przemysł
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Odbierając nagrodę Buzek podkreślił, że jest pierwszym Polakiem, który otrzymuje to wyróżnienie za pracę poza naszym krajem. Mówił, że jest to dla niego bardzo zaszczytne wyróżnienie i że przyjechał na uroczystość wręczenia nagrody, mimo iż w Parlamencie Europejskim zapadają w tej chwili kluczowe decyzje w sprawie składu Komisji Europejskiej.
Tytuł, przyznawany osobie, która wywarła największy wpływ na polską rzeczywistość w ciągu ostatnich 12 miesięcy, jest przyznawany od 1991 r. Jerzy Buzek już raz - w 1998 r. - otrzymał ten tytuł.
"Jak porównam Polskę sprzed 11 lat, kiedy odbierałem ten tytuł po raz pierwszy, z Polską, która jest dzisiaj, to widzę ogromną różnicę, dziś jesteśmy w strukturach Unii (...), Polska otwiera od kilku lat nowy rozdział w swojej historii, naprawdę zaczynamy się liczyć w tych strukturach" - powiedział Buzek.
Szef PE podkreślał, że przed nim jeszcze dwa lata ciężkiej pracy w PE. "Bardzo bym chciał zasłużyć na ten tytuł, który państwo mi dzisiaj przyznajecie" - powiedział.
Buzek - jak mówił - postanowił wykorzystać okazję związaną z przyznaniem mu tytułu Człowieka Roku by powiedzieć o tym, co na co dzień robi w PE. "Często słyszę, że właściwie nie wiadomo co ja tam robię, w tym Parlamencie Europejskim, wobec tego państwu powiem i ponieważ jestem laureatem, to musicie mnie wysłuchać" - zażartował i zaznaczył, że ma również newsy dla słuchaczy. "Nie zaszczepiłem się na świńską grypę, nie będę kandydował na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej" - wyliczał.
Buzek podkreślał, że w tej chwili PE decyduje jak będzie wyglądała KE. "Komisja Europejska jest potrzebna od zaraz, musimy podjąć poważne decyzje w UE, jest kryzys, rośnie bezrobocie, trzeba temu przeciwdziałać" - powiedział. W tym celu, jak mówił, spotyka się z wieloma przywódcami unijnymi.
"Ponad połowa decyzji u nas w kraju zależy od tego, jakie decyzje podejmuje PE i Rada Europejska" - podkreślał Buzek. Podkreślił, że do jego zadań należą także kontakty z sąsiadami UE. "Przed świętami odwiedziłem Ukrainę, to jest bieżący temat, jesteśmy w trakcie wyborów, to jest ważne nie tylko dla Polski, a dla całej UE" - powiedział. Jak ocenił, z poczuciem ulgi można powiedzieć, że pomarańczowa rewolucja się udała, ponieważ wydaje się, że wybory na Ukrainie są transparentne.
Buzek mówił także o zadaniach, które realizuje jako szef PE. Wśród nich, jak powiedział, jest europejska wspólnota energetyczna. "Nie słyszałem w ciągu ostatnich paru miesięcy, mówiąc o tym wszędzie, głosu sprzeciwu" - dodał. Jak wyliczał, chodzi m.in. o wspólne zakupy gazu przez całą UE z zewnątrz.
czytaj dalej
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!