Dziennik.plPolityka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Wciąż nie wiadomo, skąd wyszedł przeciek

2010-01-20 | Ostatnia aktualizacja: 21:22 | Komentarze: 0 | skomentuj

Po zeznaniach złożonych przed hazardową komisją śledczą przez sekretarza kolegium służb specjalnych Jacka Cichockiego wciąż nie wiadomo, gdzie doszło do przecieku informacji o akcji CBA i kto był źródłem informacji, która trafiła do Ryszarda Sobiesiaka i Jana Koska.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Tak jak można się było spodziewać, zeznania ministra stoją w sprzeczności z tym, co we wtorek pod przysięgą mówił były szef CBA Mariusz Kamiński.

• Kamiński przekonywał śledczych, że 14 września w gabinecie premiera w obecności Cichockiego mówił, że działania szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego i ministra sportu Mirosława Drzewieckiego mogą naruszać prawo.
Kamiński: "Ostrzegałem, że kodeks karny będzie miał zastosowanie i zleciłem analizę prawno-karną. Ani razu nie mówiłem, że są to działania nieetyczne, ale zgodne z prawem".
Cichocki relacjonował, że szef CBA poinformował premiera, że nie widzi podstaw do postawienia zarzutów Drzewieckiemu i Chlebowskiemu. "Deklaracja była jednoznaczna: po przeanalizowaniu materiałów, CBA nie ma dowodów na popełnienie przestępstwa. Wydarzenia są naganne pod względem polityczno-etycznym i będą podlegały dalszym analizom CBA" - mówił. Cichocki zeznał także, że Donald Tusk w czasie tego spotkania wypytywał Kamińskiego nie tylko o Chlebowskiego i Drzewieckiego, ale także o rolę w sprawie Grzegorza Schetyny. Kamiński miał powiedzieć premierowi, że nie ma dowodów na kontakty wicepremiera z biznesmenami od hazardu. Były szef CBA twierdzi, że mówił o związkach Schetyny z tą branżą.

• Cichocki zeznał, że w czasie sierpniowego spotkania z premierem Kamiński zapewniał, że akcja CBA w tej sprawie jest już skończona, materiały zostały zebrane, a kolejne działania są po stronie premiera.
Jak mówił sekretarz kolegium służb, Tusk wówczas zaoponował i wyraził wątpliwość, że jeśli zacznie interweniować, może stworzyć zagrożenie dla działań operacyjnych CBA. Kamiński zaprzeczył. Jak mówił Cichocki, szef CBA miał powiedzieć, że to dobry moment, żeby premier włączył się do prac nad ustawą. "Wzięliśmy to za dobrą monetę" - opowiadał o tej deklaracji Kamińskiego.

czytaj dalej

Marcin Graczyk
Źródło: Dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «