Chlebowski się tłumaczy: Przeżyłem szok
Zbigniew Chlebowski twierdzi, że nigdy nie zapomni dnia, gdy przeczytał artykuł o aferze hazardowej. W ciągu kilku godzin z "człowieka, który uczciwie żył i pracował", stał się lobbystą podejrzanym w aferze. "Przeżyłem szok" - powiedział hazardowej komisji śledczej.
- CBA zabezpiecza dokumenty ws. wyciągu Sobiesiaka
- Dorn: Ustawę hazardową pisano w konspiracji
- Kosek: Dopłaty do gier byłyby katastrofą
- Chlebowski: Będę spokojny i opanowany
- Rostowski obciąża Drzewieckiego
- Rostowski nie wiedział, co robi Kapica
- Tak "Rysiek" załatwiał interesy
- Tusk zdecydował, kiedy będzie zeznawał
- Spotkanie na cmentarzu? "Jak każde inne"
- Tusk wybrał: 4, 5 lub 10 lutego
- Chlebowski się nie spocił i nie przekonał
- Chlebowski zeznaje. Migalskiego zemdliło
- Kosek chce zeznawać na odległość
- Chlebowski do Kempy: Pójdziemy do Królika?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ale - jak dodał - nie miał pojęcia, co czeka go dalej. Według niego, "rozpętano gigantyczną polityczną nagonkę", której celem był atak na niego i Platformę Obywatelską.
Chlebowski mówił, że w czasie tego ataku nie dano jemu samemu - i innym osobom - możliwości obrony i zanim zostaną oni oczyszczeni z zarzutów, "na oczach wszystkich zostaną odarci z godności".
Dodał, że w jednej chwili przekreślono prawdę o nim i jego wieloletniej pracy jako parlamentarzysty, a prawda o jego "10-letniej służbie poselskiej wygląda inaczej niż się to przedstawia". Chlebowski podkreślił, że jako parlamentarzyście przyświecał mu jeden cel - dobro Polski.
Nie nadużywałem mandatu poselskiego
Chlebowski powiedział, że będąc posłem, nigdy nie nadużywał swojego mandatu. Oświadczył też, że "niektóre niezwiązane z ustawą hazardową rozmowy telefoniczne zostały zmanipulowane; rozmowy, w których człowiek używa skrótów i przenośni".
"Nigdy nie nadużywałem swoich poselskich uprawnień. Zawsze, przy rozpatrywaniu wszystkich projektów ustaw, zlecałem opinie, które przede wszystkim dotyczyły: zgodności danych rozwiązań z konstytucją, które pokazywały skutki społeczne takich, a nie innych rozwiązań, skutki finansowe, (...) wpływ danej regulacji na rynek pracy" - dodał.
Jak zaznaczył, w czasie, gdy był posłem i wówczas, gdy przez dwa lata szefem komisji finansów publicznych, odbył "setki, a nawet tysiące spotkań z przedstawicielami różnych środowisk, grup społecznych, zawodowych i indywidualnymi ludźmi". Dodał, że odbył też tysiące rozmów telefonicznych z firmami i przedsiębiorcami, zagłębiał wiedzę dotyczącą różnych branż gospodarki. "Tak traktowałem swoje poselskie obowiązki w trosce o dobro wspólne" - powiedział.
"Jako przewodniczący komisji finansów publicznych nie mogę też ponosić odpowiedzialności za to, że niektóre niezwiązane z ustawą hazardową rozmowy telefoniczne zostały zmanipulowane. Rozmowy, w których człowiek używa skrótów i przenośni" - oświadczył.
Chlebowski powiedział też, że zawsze ze "starannością" traktował ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora i powołał się na artykuł 20 ust. ustawy, który mówi, że "poseł lub senator ma prawo podjąć - w wykonywaniu swoich obowiązków poselskich lub senatorskich - interwencję w organie administracji rządowej i samorządu terytorialnego, zakładzie lub przedsiębiorstwie państwowym oraz organizacji społecznej, a także w jednostkach gospodarki niepaństwowej dla załatwienia sprawy, którą wnosi we własnym imieniu albo w imieniu wyborcy lub wyborców, jak również zaznajamiać się z tokiem jej rozpatrywania".
>>>Czytaj dalej>>>
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!