Dziennik.plPolityka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Chlebowski się tłumaczy: Przeżyłem szok

2010-01-21 | Ostatnia aktualizacja: 21:22 | Komentarze: 0 | skomentuj

Zbigniew Chlebowski twierdzi, że nigdy nie zapomni dnia, gdy przeczytał artykuł o aferze hazardowej. W ciągu kilku godzin z "człowieka, który uczciwie żył i pracował", stał się lobbystą podejrzanym w aferze. "Przeżyłem szok" - powiedział hazardowej komisji śledczej.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ale - jak dodał - nie miał pojęcia, co czeka go dalej. Według niego, "rozpętano gigantyczną polityczną nagonkę", której celem był atak na niego i Platformę Obywatelską.

Chlebowski mówił, że w czasie tego ataku nie dano jemu samemu - i innym osobom - możliwości obrony i zanim zostaną oni oczyszczeni z zarzutów, "na oczach wszystkich zostaną odarci z godności".

Dodał, że w jednej chwili przekreślono prawdę o nim i jego wieloletniej pracy jako parlamentarzysty, a prawda o jego "10-letniej służbie poselskiej wygląda inaczej niż się to przedstawia". Chlebowski podkreślił, że jako parlamentarzyście przyświecał mu jeden cel - dobro Polski.

Nie nadużywałem mandatu poselskiego

Chlebowski powiedział, że będąc posłem, nigdy nie nadużywał swojego mandatu. Oświadczył też, że "niektóre niezwiązane z ustawą hazardową rozmowy telefoniczne zostały zmanipulowane; rozmowy, w których człowiek używa skrótów i przenośni".

"Nigdy nie nadużywałem swoich poselskich uprawnień. Zawsze, przy rozpatrywaniu wszystkich projektów ustaw, zlecałem opinie, które przede wszystkim dotyczyły: zgodności danych rozwiązań z konstytucją, które pokazywały skutki społeczne takich, a nie innych rozwiązań, skutki finansowe, (...) wpływ danej regulacji na rynek pracy" - dodał.

Jak zaznaczył, w czasie, gdy był posłem i wówczas, gdy przez dwa lata szefem komisji finansów publicznych, odbył "setki, a nawet tysiące spotkań z przedstawicielami różnych środowisk, grup społecznych, zawodowych i indywidualnymi ludźmi". Dodał, że odbył też tysiące rozmów telefonicznych z firmami i przedsiębiorcami, zagłębiał wiedzę dotyczącą różnych branż gospodarki. "Tak traktowałem swoje poselskie obowiązki w trosce o dobro wspólne" - powiedział.

"Jako przewodniczący komisji finansów publicznych nie mogę też ponosić odpowiedzialności za to, że niektóre niezwiązane z ustawą hazardową rozmowy telefoniczne zostały zmanipulowane. Rozmowy, w których człowiek używa skrótów i przenośni" - oświadczył.

Chlebowski powiedział też, że zawsze ze "starannością" traktował ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora i powołał się na artykuł 20 ust. ustawy, który mówi, że "poseł lub senator ma prawo podjąć - w wykonywaniu swoich obowiązków poselskich lub senatorskich - interwencję w organie administracji rządowej i samorządu terytorialnego, zakładzie lub przedsiębiorstwie państwowym oraz organizacji społecznej, a także w jednostkach gospodarki niepaństwowej dla załatwienia sprawy, którą wnosi we własnym imieniu albo w imieniu wyborcy lub wyborców, jak również zaznajamiać się z tokiem jej rozpatrywania".

>>>Czytaj dalej>>>

Źródło: Dziennik.pl
12345następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «