Tusk wybrał: 4, 5 lub 10 lutego
4,5 lub 10 lutego - takie terminy wskazała kancelaria premiera jako możliwe daty przesłuchania Donalda Tuska przed hazardową komisją śledczą. Teraz prezydium ma wybrać jeden z nich. Dziś przed komisją stawił się Zbigniew Chlebowski, a jutro śledczy przepytają Mirosława Drzewieckiego.
- Chlebowski się tłumaczy: Przeżyłem szok
- Posłowie sprawdzą, do kogo dzwonił premier
- Spotkanie na cmentarzu? "Jak każde inne"
- Wciąż nie wiadomo, skąd wyszedł przeciek
- Niesiołowski chce, by Chlebowski wrócił
- "Ta komisja może zabić PO i Tuska"
- Jaskiernia: Informacje o łapówce to brednie
- Chlebowski się nie spocił i nie przekonał
- "PO grozi mat w trzech ruchach"
- Arłukowicz do Chlebowskiego: Dopadnę cię
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sekuła odczytał dziennikarzom w przerwie posiedzenia komisji treść pisma, które w czwartek do sekretariatu komisji przysłał szef kancelarii premiera Tomasz Arabski.
Jak mówił Sekuła, z pisma wynika, że premier "jest gotów stawić się na przesłuchanie w charakterze świadka w każdym zaproponowanym przez komisję terminie". Jednak - jak napisał Arabski - "po przeanalizowaniu kalendarza" premiera, "najdogodniejszym terminem" przesłuchania byłyby dni: 4, 5 lub 10 lutego.
Sekuła poinformował, że na najbliższym posiedzeniu prezydium komisji zdecyduje, w którym z tych dni wezwie Tuska na przesłuchanie.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!