"Ta komisja może zabić PO i Tuska"
Platformę czeka trzęsienie ziemi. Niezależnie od tego, czy Donald Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich, czy też nie, w jego partii dojdzie do przetasowań. Z partii niemal na pewno wylecą bohaterowie afery hazardowej. "Ta komisja może nas zabić" - przyznaje polityk PO.
- Jemu ufamy najbardziej. A komu najmniej?
- Chlebowski w zawieszeniu do końca prac komisji
- Tusk stanie przed komisją śledczą 4 lutego
- Kogo Platforma chce wystawić w wyborach
- Rząd Tuska zablokuje strony internetowe
- Tusk wybrał: 4, 5 lub 10 lutego
- Marszałek Komorowski ożenił syna
- Posłowie sprawdzą, do kogo dzwonił premier
- "PO grozi mat w trzech ruchach"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z naszych informacji wynika, że prawdopodobnie z Platformy zostaną wyrzuceni bohaterowie afery hazardowej - Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki. Na razie jednak, trzy miesiące od wybuchu afery, Platforma nadal nie potrafi wyjść z poślizgu, w jakim się wtedy znalazła.
Powtórka z rozrywki?
Kluczowe dla sytuacji w PO jest to, co dzieje się w komisji. W czwartek 21 stycznia staje przed nią były przewodniczący klubu PO Zbigniew Chlebowski. To od jego kontaktów z Ryszardem Sobiesiakiem, biznesmenem z branży hazardowej, wszystko się zaczęło. Ale Chlebowski nie widzi niczego złego w swoim zachowaniu. Co najwyżej nie podoba mu się niezbyt kulturalny język tych rozmów. Przekonuje, że w swojej pracy poselskiej zawsze kierował się "uczciwością i dbaniem o interesy ojczyzny". Co więcej, twierdzi, że żadnej afery hazardowej nie było.
Przesłuchanie Chlebowskiego odbywa się w Sali Kolumnowej, tej samej, w której siedem lat temu śledczy wyjaśniali aferę Rywina. Sejm świeci pustkami. Po korytarzach błąkają się pojedynczy politycy. Debacie, która się odbywa na sali plenarnej, przysłuchuje się garstka posłów. Reszta siedzi w klubowych pokoikach przed telewizorami i śledzi relację. Dokładnie tak samo Sejm wyglądał dzień wcześniej, gdy przed śledczymi stanął sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek Cichocki, a także gdy zeznawał były szef CBA Mariusz Kamiński. To on oskarża premiera, że odwołał go w zemście za wykrycie afery hazardowej i uprzedził Mirosława Drzewieckiego o akcji CBA.
Strzelba na ścianie
"Ta komisja może nas zabić" - przyznaje jeden z polityków Platformy. "Może zabić i nas, i Tuska jako kandydata na prezydenta. Dlatego kluczowe będzie jego przesłuchanie. Jeśli Donald tego nie wyprzedzi, rozjadą go i z marzeń o prezydenturze będą nici, a przy okazji nasze sondaże zaczną spadać" - dodaje nasz rozmówca.
Dlatego w PO można usłyszeć, że cały plan działania jest już szczegółowo rozpisany. Tusk wystartuje, a swoją decyzję ogłosi dzień przed przesłuchaniem przez komisję śledczą. Zdaniem naszego rozmówcy premier zdecyduje się także przeprowadzić wewnętrzną rewolucję w partii. "Przed przesłuchaniem musi zabić podejrzenia, które na niego padają, dlatego należy się spodziewać ostrych działań, nie tylko personalnych" - mówi nasz informator. Tusk prawdopodobnie ostatecznie wyrzuci z Platformy Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego (pierwszy jest jedynie zawieszony, drugi nie poniósł żadnych partyjnych konsekwencji). Poza tym w końcu ma zostać wprowadzony w życie kodeks etyki PO, niewykluczony jest również jakiś zewnętrzny audyt.
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!