Prezydent chwalił odwagę dzieci, które w chwilach zagrożenia nie wahały się ryzykować swoim życiem, by ratować najbliższych. Podkreślił, że zachowały zimną krew i zachowały się, jak osoby dorosłe.

Na spotkanie z Lechem Kaczyński przyjechał między innymi 8-letni Damian Rogsch z Międzyrzecza, który ocalił z pożaru matkę i siostrę. Był również 12-letni Damian Serwida z Niestępowa, który uratował swoją rodzinę przed zaczadzeniem. Pojawiły się także Daria, Diana, Damian i Szymon. Dzieci uratowały życie motocykliście rannemu w wypadku.

Lech Kaczyński przypomniał też dwoje dzieci, Urszulę Poliwczuk z Leszna i Janusza Bobaka z Białego Dunajca, które straciły życie ratując swoje rodzeństwo z pożaru.