Tusk pisze do internautów. Jaka odpowiedź?
"Wzruszyłem się" - napisał jeden z internautów, komentując list zamieszczony na profilu Kancelarii Premiera na Facebooku. Donald Tusk pisze w nim, że uważnie śledzi opinie dotyczące pomysłu stworzenia rejestru niedozwolonych stron internetowych. W związku z tym premier ma propozycję.
- Tusk wytłumaczy się z cenzury w internecie
- Rząd bierze się za internet
- Sąd: adres IP jest daną osobową
- Blogerzy przepytają Tuska o internet
- Polacy do prezydenta: Odrzuć prawo Tuska
- Internet buntuje się przeciw Tuskowi
- Internauci poskarżyli się Stasiakowi
- Rząd Tuska zablokuje strony internetowe
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W liście, który pojawił się w serwisie Facebook na profilach podziekujPremierowi.pl oraz Kancelarii Premiera, a także na stronie www.premier.gov.pl, Donald Tusk pisze o konieczności debaty na temat planowanych przez rząd regulacji:
"Moi Drodzy!
Fakt, że tak wielu z Was zdecydowało się zabrać głos w sprawie ustawy wprowadzającej rejestr stron niedozwolonych to znak, że trzeba się spotkać i porozmawiać na ten temat.
Uważnie śledzę Wasze opinie, komentarze, pytania i wątpliwości. Zdecydowałem, że jeszcze raz przyjrzę się projektowanej ustawie. Intencją mojego rządu jest zapobieganie wykorzystywania Internetu do rozpowszechniania pornografii dziecięcej, oszustw finansowych czy nielegalnych gier hazardowych, a nie ograniczanie wolności w sieci. Spróbujmy to razem pogodzić. W związku z tym zapraszam Was do debaty, która odbędzie się w przyszłym tygodniu.
Donald Tusk"
Co na to internauci? Ci, którzy skomentowali wpis jako pierwsi, są sceptyczni. Są jednak i tacy, któzy doceniają Tuska za to, że dostrzegł sprzeciw, jaki podniósł się w internecie po ogłoszeniu przez rząd planów stworzenia rejestru stron niedozwolonych.
To właśnie m.in. na Facebooku powstała strona fanowska "Niech rząd odczepi się od internetu", gdzie w ciągu kilku dni zebrało się kilka tysięcy osób.
>>> Czytaj więcej o akcji sprzeciwu przeciwko internetowym planom rządu






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!