Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Derdziuk mówił komisji o wódce dla brata

2010-01-27 | Ostatnia aktualizacja: 21:26 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Miałem swój prywatny interes. Mój brat planował na wiosnę wesele" - tak Zbigniew Derdziuk tłumaczył, dlaczego nie podzielił się kartkami na wódkę z Kazikiem Staszewskim. Części zeznań byłego szefa komitetu stałego Rady Ministrów przed komisją hazardową towarzyszyły opary absurdu.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Kazik Staszewski śpiewa w jednym ze swoich utworów: "No daj mi Derdziuk wódki, no co ci to stanowi? Ja nie mogę, muszę zawieźć tatowi".

O piosenkę Kazika, w której pojawia się postać Zbigniewa Derdziuka zapytał poseł lewicy Bartosz Arłukowicz - relacjonuje przesłuchanie TVN24.pl. "Zjada mnie ciekawość" - argumentował pytając, czy w tekście chodzi właśnie o urzędnika, który stanął przed komisją.

"Owszem, studiowałem socjologię. I Kazimierz Staszewski też. Mówiłem mu Kazik, jak to studenci. Były strajki. Ja jestem człowiekiem odpowiedzialnym i uważam, że jak się strajkuje, to się nie pije. Ale niektórzy koledzy potrzebowali kartek na wódkę. Ja z natury nie popierałem picia podczas strajku, ale miałem też interes prywatny: mój brat planował na wiosnę wesele" - wspominał Zbigniew Derdziuk.

Nie miało to absolutnie żadnego związku z aferą hazardową. Jednak poseł Franciszek Stefaniuk z PSL podsumował: "Ten wątek jest najbardziej zrozumiały".

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «