Konfrontacja w komisji. Rozbieżności pozostały
Były szef MSWiA Janusz Kaczmarek i były zastępca prokuratora generalnego Jerzy Engelking podczas konfrontacji przed komisją śledczą ds. nacisków podtrzymali swe wcześniejsze zeznania. Kaczmarek powiedział, że multimedialna konferencja z sierpnia 2007 roku była "manipulacją" ze strony Engelkinga. Ten zaprzeczał i podkreślał, że prokuratura działała zgodnie z prawem.
- Afera w komisji. Posłowie PiS odchodzą
- "Kaczmarka interesowało uzależnienie posła"
- Kaczmarek kontra Engelking. Drugie starcie
- Konflikt w prokuraturze o Engelkinga
- "Prezydent wiedział o nieprawidłowościach"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
31 sierpnia 2007 r. Engelking zorganizował multimedialną konferencję. Zaprezentował na niej materiały operacyjne ze śledztwa dotyczącego zarzutów wobec Kaczmarka, Netzla i Kornatowskiego.
Latem 2007 r. ABW, na wniosek warszawskiej prokuratury, zatrzymała Kaczmarka, b. komendanta głównego policji Konrada Kornatowskiego i b. szefa PZU Jaromira Netzla. Postawiono im zarzuty dotyczące m.in. zatajenia spotkania Kaczmarka z Ryszardem Krauze 5 lipca tamtego roku w hotelu Marriott oraz wzajemnego nakłaniania do fałszywych zeznań. Prokuratura badała m.in. czy Krauze po spotkaniu z Kaczmarkiem przekazał informacje na temat akcji CBA posłowi Samoobrony Lechowi Woszczerowiczowi.
Środowa konfrontacja na forum komisji śledczej obfitowała w utarczki słowne między posłami i samymi świadkami. W rezultacie, bez zadawania pytań, posiedzenie opuścili posłowie PiS.
Zarówno przed rozpoczęciem konfrontacji, jak i po jej zakończeniu Engelking i Kaczmarek nie podali sobie rąk. Obydwaj kilka razy zarzucali sobie kłamstwo. Engelking przed odpowiedzią na większość pytań zaznaczał, że dotyczą one opinii zawartych w zeznaniach jego i Kaczmarka, a nie faktów, co powinno mieć miejsce podczas konfrontacji.
Szef komisji Andrzej Czuma powiedział po zakończeniu posiedzenia, że jest z niego zadowolony. "Konfrontacje, jak mówią specjaliści, w 90 proc. nie prowadzą do uznania przez świadków racji strony przeciwnej. Nie spodziewałem się czegoś takiego, ale jednak wyjaśniło mi się sporo rzeczy" - dodał.
Kaczmarek powiedział, że multimedialna konferencja z sierpnia 2007 roku była "manipulacją" ze strony Engelkinga. Kaczmarek ocenił, że konferencja to "lincz" wobec niego. Dodał, że grupa prokuratorów i ABW chcieli zrobić z niego "szpiega", i "osobę, która ma kontakty z grupami przestępczymi".
Przypomniał, że Engelking był wówczas świadkiem w sprawie dotyczącej przecieku o akcji CBA w resorcie rolnictwa i miał dostęp do materiału dowodowego. "Jako świadek celowo zmanipulował tę konferencję" - podkreślił. Podając przykłady tej manipulacji Kaczmarek powiedział, że nie wszystkie stenogramy z rozmów jego, Netzla i Kornatowskiego zostały opublikowane (według Kaczmarka brakowało m.in. rozmowy Netzla z b. ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą). Zwrócił też uwagę, że w trakcie konferencji była emitowana rozmowa z 13 lipca, kiedy to Kornatowski miał dzwonić do Netzla, a tymczasem - według Kaczmarka - to Netzel dzwonił do Kornatowskiego.
"Nie ma tych rozmów. Pan Jerzy Engelking świadomie wybrał kłamstwo" - podkreślił Kaczmarek.
Engelking odpowiadał, że konferencja z 2007 r. nie miała wskazywać źródła przecieku ws. akcji CBA w resorcie rolnictwa, ale udowadniać fakt składania fałszywych zeznań i utrudniania prowadzenia postępowania m.in. przez Kaczmarka - stąd, jak wyjaśniał, taki a nie inny dobór materiałów. "Materiał nigdy nie został zmanipulowany. Materiał, żeby uniknąć zarzutu manipulacji, był odtwarzany praktycznie w całości" - ocenił.
Przyznał, że był świadkiem w sprawie przecieku z akcji CBA w ministerstwie rolnictwa, a mimo to wziął udział w multimedialnej konferencji prasowej w 2007 r. Według niego, zgodnie z Kodeksem postępowania karnego miał do tego prawo. Nigdy względy polityczne nie decydowały o zarzutach i zatrzymaniu Janusza Kaczmarka - zapewnił.
Czytaj dalej...





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!