Drzewiecki: Kamiński kłamał o mnie
Nie mógł drugi raz wymówić się bólem gardła. I przyszedł. Dużo mówi o historii prac nad ustawą hazardową. "Wbrew temu, co powiedział były szef CBA Mariusz Kamiński, nie byłem +załatwiaczem+ przy zmianach w ustawie hazardowej" - mówi był minister sportu Mirosław Drzewiecki.
- Tajemnica ostatniego spotkania Mira i Rycha
- Drzewiecki pytany o Berlusconiego
- Rosół od Drzewieckiego źródłem przecieku?
- "O hazardzie? Nigdy i z nikim"
- Drzewiecki stawi się z chorym gardłem
- Tusk "przykryje" zeznania Drzewieckiego
- Drzewiecki pożyczał pieniądze od mafii
- "W komisji działy się dziwne rzeczy"
- Chlebowski wziął 25 tysięcy złotych za nic
- Igrzyska w komisji. Co powie "Miro"?
- "Nie byłem zainteresowany ustawą hazardową"
- Donoszą na CBA. Za podsłuchy i GPS
- Boni broni Drzewieckiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Były minister sportu Mirosław Drzewiecki oświadczył w swojej swobodnej wypowiedzi, że nie jest sprawcą tzw. afery hazardowej. Dodał, że wbrew temu, co powiedział były szef CBA Mariusz Kamiński, nie był "załatwiaczem" ani lobbystą przy projekcie zmian w ustawie hazardowej.
"Od 1 października 2009 trwa medialno-polityczne zjawisko pod nazwą afera hazardowa. W myśl propagandowej zasady, że kłamstwo powtórzone
tysiąc razy staje się prawdą, podjęto próbę uznania mnie za jednego z głównych bohaterów tego widowiska" - powiedział Drzewiecki.
Zaznaczył, że posłem jest od 1991 roku i od tego czasu "nigdy nie składał żadnych wniosków, interpelacji czy propozycji dotyczących tzw. ustaw hazardowych". "W
głosowaniach zawsze zajmowałem stanowisko zgodne ze stanowiskiem mojego klubu. (...) Nie wpływałem na kształt tych ustaw ani w rozmowach, ani w korespondencji, ani podczas spotkań, ani w
jakikolwiek inny sposób " - powiedział był minister sportu.
To drugie podejście do zeznań Drzewieckiego. Wcześniej nie przyszedł on usprawiedliwiając się chorobą gardła.
Kamiński wykorzystał CBA do prowokacji
Były minister sportu Mirosław Drzewiecki oskarżył byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, że wykorzystał Biuro do "przeprowadzenia przemyślanej i zrealizowanej z bezwzględną konsekwencją prowokacji politycznej". Dowodem tego - zdaniem Drzewieckiego - jest to, że on sam był podsłuchiwany.
Drzewiecki przywołał artykuł w "Rzeczpospolitej" z 20 listopada 2009, w którym - jak mówił - pojawiła się informacja o treści jego rozmowy telefonicznej z żoną. Wyjaśnił, że chodzi o rozmowę, jaką odbył z żoną tuż po spotkaniu 22 września w hotelu Radisson (spotkanie z udziałem Ryszarda Sobiesiaka). "Oznacza to, że albo mi albo mojej żonie założono podsłuch, w tym czasie byłem nie tylko posłem, ale też konstytucyjnym ministrem. Fakt, że byłem podsłuchiwany nie pozostawia najmniejszych wątpliwości co do tego, że Mariusz Kamiński wykrzystał CBA do przeprowadzenia przemyślanej i zrealizowanej z bezwzględną konsekwencją prowokacji politycznej" - powiedział Drzewiecki.
>>>Czytaj dalej>>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!