Artykuł o rezygnacji Donalda Tuska z wyścigu do fotela prezydenta zatytułowano "Tusku! Musisz! Czyli starcie wojownika z amatorem lodów made in PO". Autor informacji przekonuje, że premier może jeszcze zmienić swoje stanowisko. Dlaczego? Bo "politycy z PO składali w przeszłości szereg innych obietnic, wcale nie zamierzając ich dotrzymywać". "W dogodnym momencie Donald Tusk może powiedzieć: a kuku! Chcę zamieszkać w pałacu!" - czytamy na stronie pis.org.pl.

Im głębiej w tę informację, tym jest coraz ciekawiej. Autor przekonuje, że Tusk uzbrojony jest jak amerykański komandos - jedną z jego broni są "sprzedajne media, w większości terytorialnie tylko polskie". Dodaje też, że media to "dodatkowa siła policyjna używana do pacyfikowania opozycji".

W jednym krótkim tekście obrywają też artyści. Daniel Olbrychski - według autora tekstu - to "człowiek za wszelką cenę szukający poklasku, jest absolutnie przekonany, że aktualnie Polską rządzi PiS, a premierem jest Jarosław Kaczyński! Inny artysta, uporczywie uważający się za muzyka, bredzi. W podtekście zazdrości Dodzie i Joli Rutowicz" - czytamy na stronie Prawa i Sprawiedliwości.

"Jest tylko jeden problem: Kaczyńscy to wojownicy, a Tusk to cherlawy amator kręconych lodów!" - podsumowuje autor artykułu.

O te doniesienia z oficjalnej strony Prawa i Sprawiedliwości zapytano w radiowej "Trójce" Grażynę Gęsicką, szefową klubu PiS. Ta nie kryła zdumienia. Nie dowierzała, kiedy prowadzący rozmowę dziennikarz powiedział, że taka informacja jest w dziale "Aktualności" na stronie partii. Nie chciała skomentować "cherlawego amatora kręconych lodów".

"Nie znam tego cytatu. Zorientuję się" - odparła Grażyna Gęsicka.

>>> Przeczytaj artykuł na stronie Prawa i Sprawiedliwości