"W Pałacu Prezydenckim to chyba nuda jest?" - pytała wiceszefa klubu PO Monika Olejnik. "To jest jedyna rzecz, która mnie tak naprawdę ostatecznie zniechęca do kandydowania" - przyznał Janusz Palikot. Jak dodał, chciałby żeby go wybrano, ale "tylko dla jaj".

"A co będzie, jak Lech Kaczyński wygra wybory?" - spytała go dziennikarka Radia ZET.

"Obiecuję pani zrobić wszystko, co jest w stanie zrobić człowiek. Być Konradem Wallenrodem, Faustem, Mefistofelesem, samobójcą, talibem, by tylko Lech Kaczyński nie został prezydentem" - wyliczał Janusz Palikot. "Trzeba zrobić wszystko" - dodał polityk Platformy.

Komentując decyzję premiera o rezygnacji z wyborów prezydenckich, Palikot wyznał: "Potwornie, cholernie trudno było podjąc Tuskowi decyzję o nie kandydowaniu. Wiem, że się przez ostatnie parę miesięcy totalnie wahał, tym bardziej, że potencjalni kandydaci też sprawiali różnego rodzaju kłopot".